Znaleźli rzadkie złote monety. Pochodzą z okresu czarnej śmierci

Tzw. czarna śmierć, czyli termin odnoszący się do XIV-wiecznej epidemii dżumy, która pochłonęła miliony żyć na terenie Europy, wyraźnie zapisał się w historii naszego kontynentu. Niedawno poszukiwacze skarbów natrafili na złote monety pochodzące z tego okresu.

Widać na nich podobiznę Edwarda III, który próbował wprowadzić do obiegu złote monety już w 1344 roku. Jedna z nich, emitowana najprawdopodobniej od stycznia do lipca 1344 roku została uznana za swego rodzaju „niewypał”. Dokładne ustalenia na ten temat, dostępne na łamach Portable Antiquities Scheme, sugerują że Edward III na tym nie poprzestał i ponownie próbował przeforsowania swojego pomysłu pomiędzy 1344 a 1351 rokiem.

Czytaj też: Odnaleziono srebrne monety pochodzące z jednej z największych kradzieży w historii

Właśnie z tego okresu pochodzi drugi z obiektów, ważący 7,7g, czyli niemal dwukrotnie więcej od pierwszego. Archeolodzy przypuszczają, że obie monety – znalezione w pobliżu miasta Reepham – mogły trafić pod ziemię albo przypadkowo, albo zostały tam celowo ukryte. Poza tym, iż były one powyginane, ich stan okazał się zadowalający. Mniejsza z nich składa się w 96 procentach ze złota i jest szczególnie cenna, ponieważ jest jedną z nielicznych, które przetrwały do dziś.

Dwie złote monety zostały wybite w okolicach połowy XIV wieku

Przedstawicielka Portable Antiquities Scheme, Helen Geake, przyznaje, iż pierwotny posiadacz tych monet musiał być kimś z wyższych warstw społeczeństwa. W momencie wybijania monet były one bowiem warte 16 700 dzisiejszych dolarów, czyli znacznie ponad 60 tysięcy złotych. Co ciekawe, przez długi czas jedynymi monetami używanymi w Anglii były te wykonane ze srebra. Dopiero Edward III postanowił ponownie wprowadzić do obiegu złote monety, choć naukowcy nie wiedzą, dlaczego.

Czytaj też: Czy kopalnie króla Salomona istniały naprawdę?

Król zaproponował nawet nowe nominały, choć te nie zostały ochoczo przyjęte przez społeczeństwo. Jedną z przyczyn mogła być ich zbyt wysoka wartość, ponieważ zdarzało się, że pojedyncza moneta miała równowartość dziennych zarobków. Właśnie z tego względu zamiast drogocennych „lampartów” wprowadzono mniejsze nominały, takie jak floreny, szylingi czy pensy. W międzyczasie do Anglii dotarła epidemia dżumy, która rozgorzała tam pod koniec lat 40. XIV wieku i doprowadziła do śmierci co najmniej 1/3 populacji.