Reklama

Test Xiaomi Mi Band 6. Czy warto zamienić Mi Banda 5?

Od pewnego czasu używam opaski Xiaomi Mi Band 6. Wcześniej używałem Mi Banda 5 i na pewno są różnice między urządzeniami. Ale czy tak duże, żeby wymienić opaskę na nowszy model?

Xiaomi Mi Smart Band 6, a nie Xiaomi Band 6

Uściślijmy jedną kwestię. Oczywiście, prawidłowa nazwa opaski to Xiaomi Mi Smart Band 6. Kompletnie nie rozumiem, jaki był sens wydłużania nazwy i najwyraźniej nie rozumie tego Internet. Zdecydowanie częściej Internauci szukają Mi Banda 6, a nie Mi Smart Banda 6. Poprawność poprawnością, ale algorytmy algorytmami. Są bezlitosne, dlatego przyjmijmy na potrzeby tego tekstu skróconą nazwą – Xiaomi Mi Band 6, ale pamiętamy cały czas, że prawidłowa jest nazwa Xiaomi Mi Smart Band 6.

Za udostępnienie globalnej wersji opaski do testów dziękujemy sklepowi cyfra.eu.

Specyfikacja Xiaomi Mi Band 6

  • ekran AMOLED o przekątnej 1,56 cala, dotykowy o rozdzielczości 486 x 152 piksele,
  • wymiary pastylki 18,6 x 47,4 12,7 mm, masa 12,8 gramów,
  • pasek regulowany w zakresie 155 x 219 mm,
  • obudowa wodoszczelna 5 ATM, odporna na wstrząsy,
  • łączność Bluetooth 5.0,
  • pulsometr z pomiarem saturacji krwi (SpO2),
  • 3-osiowy akcelerometr, 3-osiowy żyroskop, asystent oddechu, licznik kroków, pomiar stresu, monitorowanie snu,
  • akumulator o pojemności 125 mAh, deklarowany czas pracy do 14 dni,
  • cena: 219 zł (oficjalnie, niektóre sklepy sprzedają ją już po 199 zł)

W zestawie znajdziemy tylko kabel USB z magnetyczną końcówką ładującą.

Xiaomi Mi Band 6 vs Mi Band 5 – co się zmieniło?

Na pierwszy rzut oka – przecież to to samo. Szczególnie kiedy opaski są wyłączone. Wystarczy jednak je włączyć, aby zobaczyć największą różnicę – ekran. Mi Band 5 ma pod ekranem przycisk Home. Mi Band 6 ma bez niego większy wyświetlacz otoczony cienkimi ramkami i to naprawdę może się podobać. Gdyby go tak jeszcze trochę rozciągnąć w kolejnej generacji i będzie prawdziwe cudo.

Opaski różnią się minimalnie wymiarami pastylki. Mi Band 6 jest wyższy o 0,2 mm, węższy o 0,1 mm oraz wyższy o 0,4 mm, a przy tym cięższy o 0,9 grama. Różnice są niezauważalne gołym okiem, ale jeśli mamy kolekcję dodatkowych pasków do Mi Banda 5, mogą nie pasować. Za to ładowarka jest uniwersalna.

Brak przycisku Home oczywiście zmienia obsługę opaski, bazując w pełni na dotyku. To zdecydowanie tegoroczna moda, bo to samo mamy w Oppo Bandzie. Parę zmian mamym też wewnątrz opaski. Mi Band 6 ma więcej pamięci RAM – 2 MB zamiast 0,5 MB oraz 32 MB zamiast 16 MB pamięci wbudowanej.

Ważną zmianą w wyposażeniu jest pomiar saturacji krwi, którego w Mi Bandzie 5 ostatecznie zabrakło. Miał mieć, ale po miesiącach wodzenia klientów za nos ktoś chyba stwierdził w Xiaomi, że po co aktualizować oprogramowanie, skoro można wypuścić na rynek nową (droższą) opaskę.

Mi Band 6 na górze

Pod kątem wygody korzystania nic się nie zmieniło. Mi Band 6 jest leciutki, ma elastyczny pasek, który dobrze leży na ręce. Komfort użytkowania jest cały czas na wysokim poziomie.

Czytaj też: Test Xiaomi Mi Smart Band 5 – po trzech latach wróciłem do Mi Banda

Xiaomi Mi Band 6 z większym ekranem jest efektowniejszy

Nie ma co ukrywać, Mi Band 6 z większym ekranem robi znacznie większe wrażenie. Do niemal całkowitej bezramkowości brakuje jeszcze ok 2 mm z każdej strony. Efekt potęguje interfejs, który jest przygotowany tak, aby jak najwięcej rzeczy wyświetlać na czarnym tle. Przez co nie zawsze widać, gdzie konkretnie kończy się ekran, co nieco tej efektowności dodaje.

Dotykowy interfejs działa bardzo dobrze. Nie wiem, czy to faktyczny wpływ większej ilości pamięci RAM, czy aspekt psychologiczny, ale Mi Band 6 zdaje się działać nieco szybciej od poprzednika. Więcej pamięci na pewno pomaga też przy wyższej rozdzielczości ekranu (486 x 152 piksele zamiast 294 x 126). Ale ogółem jeśli chodzi o szybkość działania, zdecydowanie można ją jeszcze poprawić.

Miałem już narzekać, że używany przeze mnie Mi Band 6 nie ma polskiego języka, choć mieć powinien, ale jak na zawołanie dostał aktualizację oprogramowania. Polski język jest, działa i został porządnie przygotowany.

Wyświetlacz Mi Band a6 jest jasny (deklarowane 450 nitów) i czytelny w każdych warunkach. Prawidłowo reaguje na dotyk, w zasadzie nie odbiegając od współczesnych smartfonów. W Ustawieniach możemy łatwo regulować jasność, ustawić formę wybudzenia ekranu (np. poprzez dotknięcie go lub przesunięcie palcem), czy też ustawić jego automatyczne wyłączenie o określonym czasie.

Pomiar saturacji krwi i śledzenie aktywności w Mi Band 6

W dzisiejszych czasach funkcja pulsoksymetru to przydatna rzecz. Oczywiście do wskazań inteligentnych zegarków, czy opasek musimy podchodzić z pewnym dystansem, ale mimo wszystko są one w stanie wykazać, że coś się z nami niedobrego dzieje. Jeśli chodzi o pomiar, to Mi Band 6 nie odbiega pod tym względem od większości podobnych sprzętów na rynku. Wyniki są porównywalne z prostym pulsoksymetrem, ale zawsze warto wykonać przynajmniej 2-3 pomiary. Często pierwszy potrafi wskazać wynik w okolicach 70%, po czym kolejne dają już wyniki w normie. O ile faktycznie takie są. To częsta przypadłość tego typu urządzeń.

Pomiary pulsometru również są porównywalne z tym, co oferuje konkurencja. Nie jest to oczywiście pomiar profesjonalny, ale w zupełności wystarczy do amatorskiego uprawniania sportu lub zwyczajnie podstawowego monitorowania pracy organizmu.

Krokomierz działa w oparciu o akcelerometr, więc do jego wskazań trzeba podchodzić z dużym dystansem. Właśnie wykonałem kilka wymachów ręką i zrobiłem w tym czasie 23 kroki. Opaska może automatycznie aktywować tryb śledzenia aktywności podczas ćwiczeń, jeśli je wykryje. Do wyboru mamy m.in. bieg, spacer, jazdę na rowerze czy też trening na wioślarzu.

Xiaomi mógłby przerobić aplikację Mi Fit

Zawsze kiedy patrzę na aplikację Mi Fit mam wrażenie, że przydałoby się w niej trochę zmian. Szczególnie po tym, co pokazał Oppo w ramach HeyTap Health. Przyznam, że z aplikacji Xiaomi nie korzystam prawie wcale. Choć pewnie gdybym np. biegał, to używałbym jej do monitorowania czasu i przebytej trasy. Opaska nie ma GPS-u, więc do śledzenia trasy potrzebuje połączenia ze smartfonem.

Obie aplikacje służą do tego samego, ale aplikacja Oppo jest wręcz łopatologicznie prosta, podczas gdy Xiaomi wydaje się trochę przeładowana. Kompletnie nie rozumiem np. zakładki Znajomi, która pozwala śledzić aktywność fizyczną oraz… jakość snu znajomych. Ta informacja zmieniłaby moje życie.

Aplikacja Mi Fit pozwala za to zmienić wiele ustawień aplikacji. Od najważniejszych, dotyczących powiadomień, bo wszelkiego rodzaju przypomnienia, zegary, typy wibracji, powiadomienia o stresie, czy wysokim tętnie.

Do tego funkcja kluczowa – zmiana tarczy. W pamięci opaski możemy przechowywać pięć z nich. Wybór z poziomu aplikacji jest bardzo duży. Tarcze są przeróżne. Od naprawdę mocno przekombinowanych z różnymi obrazkami, przez zawierające zdecydowanie za dużo informacji, po bardzo proste i minimalistyczne. Zdecydowanie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Akumulator jakby wypadł z formy, ale wszystko zależy od użytkowania

Deklarowane przez Xiaomi dwa tygodnie działania na pojedynczym ładowaniu są do zrobienia. Podobnie jak… 4-5 dni. Wszystko zależy od tego, jak korzystamy z opaski. Jeśli wyciśniemy z niej maksimum możliwości, będziemy katować pomiarami i treningami, czas pracy nie będzie imponować.

Przy typowym użytkowaniu, obejmującym okresowe pomiary tętna i saturacji, ze stałą synchronizacją powiadomień i ustawieniem podświetlenia ekranu na 3-4 skali, Xiaomi Mi Band 6 jest w stanie działać 10-11 dni. To bardzo solidny wynik. Akumulator naładujemy do pełna w ok 1,5 godziny.

Xiaomi Mi Band 6 trzyma poziom. Czy warto wymienić Mi Banda 5?

Opaski Xiaomi Mi Band przyzwyczaiły nas do pewnego poziomu. Są funkcjonalne, solidnie wykonane, działają dobrze i spełniają swoje zadanie. Sprawnie sygnalizują powiadomienia i śledzą podstawową aktywność użytkownika. Do dokładności pomiarów można mieć zastrzeżenia, ale do nieprofesjonalnych zastosowań w zupełności wystarczą. Licznik kroków można co prawda łatwo oszukać, ale jest dobrą motywacją do poruszania się, z kolei możliwość pomiaru saturacji krwi jest w stanie zaalarmować nas, że warto udać się do lekarza.

Czy warto wymienić Mi Banda 5 na Mi Banda 6? Nie jestem przekonany. Dostajemy większy i lepiej wyglądający ekran, opaska działa minimalnie szybciej oraz ma funkcję pomiaru saturacji krwi. Miała ona trafić do Mi Banda 5, ale… coś nie wyszło? Choć raczej była to decyzja czysto biznesowa.

Jeśli nie masz jeszcze Xiaomi Mi Banda, najnowszy model będzie zdecydowanie optymalnym wyborem. Warto dopłacić do niego nieco więcej. Ale jeśli masz już Mi Banda 5 i zastanawiasz się nad wymianą na Mi Banda 6, lepiej pomyśl jeszcze raz.