Reklama

Rosjanie rozmrozili wirusy z Syberii. Znajdowały się w szczątkach zwierząt

wirusy z syberii

Rosyjscy naukowcy starają się zrozumieć charakterystykę niespotykanych obecnie wirusów, które znaleziono w szczątkach zwierząt ukrytych pod warstwami syberyjskiej wiecznej zmarzliny.

Badacze z Jakucka ogłosili niedawno rozpoczęcie badań nad tzw. paleowirusami. Eksperymenty rozpoczęły się od analizy tkanek miękkich pobranych ze szczątków konia sprzed 4450 lat.

Czytaj też: 40 tysięcy lat leżał w wiecznej zmarzlinie. Teraz nosorożec włochaty ujrzał światło dzienne
Czytaj też: Czy Tanzania naprawdę jest wolna od koronawirusa?
Czytaj też: Ta mapa pokazuje skalę topnienia wiecznej zmarzliny na przestrzeni lat

Naukowcy mają również nadzieję rozszerzyć swoje badania na inne zwierzęta, m.in. łosie, mamuty, gryzonie, ptaki czy ssaka przypominającego zająca – wszystkie te organizmy wymarły i nie występują już na Ziemi. Badania, jeśli się powiodą, dostarczą informacji na temat ewolucji niespotykanych obecnie wirusów.

Wirusy z Syberii zostały wykryte w szczątkach wymarłych zwierząt

Za działaniami stoją eksperci z Vector Institute, który w czasach zimnej wojny prowadził badania nad bronią biologiczną. Teraz z kolei tamtejsi naukowcy zajmują się jednymi z najgroźniejszych wirusów na świecie – ich działania były pomocne m.in. w kontekście opracowania szczepionki EpiVacCorona, która powinna chronić przed COVID-19.

Czytaj też: Topnienie wiecznej zmarzliny stanowi ogromne zagrożenie dla Arktyki

To właśnie Vector Institute jest jedną z dwóch placówek, w których przechowuje się niespotykanego nigdzie indziej wirusa ospy. Drugą jest amerykańskie laboratorium zarządzane przez CDC i znajdujące się w Atlancie. I choć rosyjska placówka jest objęta restrykcyjnymi zasadami, to w 2004 roku jeden z jej pracowników zmarł po kontakcie z wirusem Ebola, a w 2019 doszło tam do eksplozji.