Te tworzywa sztuczne z enzymami mogą się oczyścić lub poddać samozniszczeniu

tworzywa sztuczne z enzymami

Co powiecie na dosyć rewolucyjne tworzywa sztuczne z enzymami, czyli specjalne rodzaje plastiku, które posiadają możliwość automatycznego oczyszczania się, a nawet samozniszczenia? Właśnie tak – to podejście rozwiązuje obecnie największy problem z plastikiem, czyli jego utylizację.

Za odkrycie odpowiadają naukowcy z niemieckiego Instytutu Fraunhofera, którzy spędzili ostatnie kilka lat nad futurystycznymi formami plastiku i zaczynają robić ekscytujące postępy. Zespół opracował bowiem nowatorski sposób na osadzenie aktywnych enzymów w tych tworzywach, dzięki którym te zapewniają im zupełnie nietypowe możliwości na czele z uniknięciem zanieczyszczania środowiska. Do tej pory obecność enzymów w strukturze plastików była niemożliwa do uzyskania przez wysokie temperatury w procesie produkcji i tutaj właśnie w grę wchodzi odkrycie naukowców, które zdaje się to obchodzić.

Czytaj też: Clubhouse na Androida szybko zyskuje na popularności

Ten sekret naukowców, który właśnie ujrzał światło dzienne, tkwi w dodawaniu enzymów do gorącego plastiku za pomocą nośników nieorganicznych, które chronią enzymy przed nadmiernymi siłami i ekstremalnymi temperaturami. Więcej o tym ma do powiedzenia jeden z badaczy:

Używamy na przykład cząstek nieorganicznych, które są bardzo porowate. Enzymy wiążą się z tymi nośnikami, osadzając się w porach. Chociaż ogranicza to mobilność enzymów, pozostają one aktywne i są w stanie wytrzymać znacznie wyższe temperatury.

– mówi dr Ruben R. Rosencrantz z Instytutu Fraunhofera.

Tworzywa sztuczne z enzymami, czyli niemała rewolucja plastiku

Czytaj też: Zen 3+, FSR, nowe Ryzeny i Radeony, czyli nowości AMD z Computex 2021

Te enzymy w plastiku są w stanie rozbijać inne białka, dzięki czemu torują drogę tworzywom sztucznym o właściwościach samoczyszczących. Z drugiej strony jest też możliwość produkowania plastiku zdolnego do szybkiej degradacji, która to pomogłaby rozwiązać problem tworzyw sztucznych, których rozkład w środowisku zajmuje wieki.

Opracowaliśmy proces, który jest odpowiedni zarówno dla bioplastików, jak i dla konwencjonalnych tworzyw sztucznych na bazie ropy naftowej, takich jak polietylen. Nasze badania pokazują, że po zatopieniu w plastiku stabilizowane enzymy są w stanie wytrzymać większe niż dotychczas obciążenia termiczne. To znacznie ułatwia stosowanie enzymów i wszystkie etapy procesu.

– dodał członek zespołu naukowców, Thomas Büsse.

Czytaj też: Odpady z produkcji piwa alternatywą dla pestycydów

Jednak to tylko dwa przykłady zastosowania tak „wzbogaconych” tworzyw sztucznych, bo tego typu enzymy można wykorzystać np. w materiałach o powierzchni zapobiegającej pleśni, czy ich odpowiednikach o bardziej ekologicznej formie.