Kolejna sonda na orbicie Marsa. Tianwen-1 wykonała zadanie

astronomia

Chiny to szósta wspólnota na świecie, której sonda dotarła na Czerwoną Planetę. Państwo Środka dołączyło do Stanów Zjednoczonych, Związku Radzieckiego, Europejskiej Agencji Kosmicznej, Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Ten ostatni kraj dokonał tej samej sztuki wczoraj. Dzisiejsze wydarzenia tworzą jednak podwaliny do czegoś jeszcze bardziej niesamowitego w przyszłości. Chodzi o umieszczenie chińskiego lądownika na terenie równiny Utopia Planitia, która znajduje się na północnej półkuli Marsa. Miałoby się to odbyć w maju tego roku.

Czytaj też: Zjednoczone Emiraty Arabskie piszą historię. Tamtejsza misja dotarła na Marsa
Czytaj też: Amerykanie chcą umieścić panele słoneczne w kosmosie. Co zamierzają osiągnąć?
Czytaj też: Co o Marsie może nam powiedzieć jego księżyc, Fobos?

Chiny po raz pierwszy zgłosiły swoje aspiracje w kontekście podboju Marsa w listopadzie 2011 roku. Wtedy też orbiter Yinghuo-1, który wystartował równolegle z rosyjską sondą Fobos-Grunt, rozbił się jeszcze przed opuszczeniem ziemskiej orbity.

Tianwen-1 to pierwsza chińska sonda, która z powodzeniem weszła na orbitę Marsa

Tianwen-1 została wystrzelona za sprawą rakiety Long March 5, co miało miejsce 5 lipca 2020 roku. W przeciwieństwie do Yinghuo-1, nowa misja opiera się na znacznie masywniejszych instrumentach. Całość waży bowiem ok. pięciu ton, a w skład zestawu wchodzi orbiter oraz lądownik. Ten pierwszy ma prowadzić badania Czerwonej Planety „z powietrza” wykorzystując m.in. spektrometr. magnetometr, radary i kamery o wysokiej rozdzielczości.

Czytaj też: Czym są plamy słoneczne?
Czytaj też: Trzy ziemskie misje dotrą na Marsa
Czytaj też: Ganimedes to największy księżyc Układu Słonecznego. Juno namierzyła dochodzący stamtąd sygnał

Łazik z kolei wykorzysta kamery, radar do analiz geologicznych czy instrumenty, które dostarczą informacji nt. klimatu Marsa. Chińczycy chcą także poszukać potencjalnych zbiorników wodnych znajdujących się pod powierzchnią tej planety.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News