TG 500, czyli jeden z najszybszych mikrosamochodów trafi na aukcję

TG 500, jeden z najszybszych mikrosamochodów, mikrosamochód TG 500

Chociaż nie jest to kolejne dzieło Lamborghini, wciskające w fotel tuż po wciśnięciu gazu, to ten wyjątkowy, bo jeden z najszybszych mikrosamochodów i tak zasługuje na naszą uwagę, choć niekoniecznie związane z nim liczby spowodują u Was opad szczęki.

Dzisiejszy rynek motoryzacyjny kształtuje popyt (na SUVy i crossovery), normy emisji (wpływające bezpośrednio na układy napędowe) i kwestie bezpieczeństwa, choć to już trwa od wielu dekad. Kiedyś było inaczej, bo kiedyś rynek samochodów czasem wyglądał, jak obecne projekty domorosłych mechaników, co potwierdza firma F.M.R., która to sześćdziesiąt lat temu miała w swojej ofercie TG 500, czyli do tej pory jeden z najszybszych mikrosamochodów w historii.

Czytaj też: Jedyny w swoim rodzaju Abarth 1000 SP zaprezentowany

TG 500 to nie tylko wyjątkowo „szybki” mikrosamochód, ale też kawał historii

Wspominamy o nim nie bez powodu, bo choć fajnie znać taki kawałek historii, to uwagę do mikrosamochodu TG 500 przyciągnęła przede wszystkim zbliżająca się aukcja RM Sotheby’s. To zwyczajnie ciekawe za ile ten czterokołowiec się sprzeda, bo choć wiele nie potrafi, jego tytuł, świetny stan, pozostanie jedynie 150 egzemplarzy na świecie i związana z nim historia nie bez powodu podbiły spekulacje wyceny od 125000 do 165000 dolarów.

Czytaj też: Najciekawsze newsy tygodnia – motoryzacja [16.05.2021]

Zwłaszcza że TG 500, nazywany potocznie Tygrysem, był ważną częścią całej historii mikrosamochodów zarówno dla świata, jak i samej firmy F.M.R., która zdecydowała się zastosować w jego przypadku nadwozie samonośne z Messerschmitt KR 200. Początkowo było one trójkołowe, ale firma dorzuciła do mieszanki czwarte koło dla lepszej stabilności, jak zresztą również większe hamulce, reflektory i tylne światła oraz wahacze przedniego zawieszenia.

Czytaj też: To najpewniej hybrydowe Ferrari V6. Obejrzyjcie nagranie prototypu

To jednak silnik był w TG 500 najważniejszy, bo jego niebywałe 20,8 koni mechanicznych mocy czerpane z dwusuwowej, dwucylindrowej jednostki o pojemności 0,494 litra pozwalało mu rozpędzać się do 96 km/h w 28 sekundy w połączeniu z czterobiegową manualną skrzynią biegów z biegiem wstecznym. Maksymalna prędkość wynosiła z kolei 125 km/h i choć brzmi to niespecjalnie przekonująco, to naprawdę patrzymy tutaj na jeden z najszybszych mikrosamochodów.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News