Średniowieczna moda wymagała poświęceń. Te buty prawdopodobnie pochodziły z Polski

Archeolodzy z Uniwersytetu w Cambridge postanowili zgłębić tajniki średniowiecznej mody, a ich ustalenia na ten temat są dostępne na łamach International Journal of Paleopathology. Wygląda na to, że ówczesne obuwie było bardzo niewygodne.

Początki badania były związane z faktem, że szczątki pochodzące z XIV i XV wieku cechowały się zaskakująco dużą liczbą haluksów, zwanych również paluchami koślawymi. W rzeczonym okresie były one znacznie częściej spotykane niż we wcześniejszych latach, co skłoniło naukowców do poznania genezy problemu. W ten sposób przedstawiciele Uniwersytetu w Cambridge doszli do wniosku, jakoby winowajcą było… średniowieczne obuwie.

Czytaj też: Czy w średniowieczu chorowano na nowotwory?

Możecie kojarzyć jego wygląd z filmów, seriali, czy gier wideo. Wystarczy wspomnieć, że buty sprzed setek lat były absurdalnie długie i zwężone na końcach, tak, aby osiągnąć jak największą spiczastość. Szczególnie interesujący może się wydać fakt, że buty te, zwane ciżemkami, najprawdopodobniej wywodziły się z Polski. W krajach Zachodniej Europy określano je nawet mianem cracoves, co miało być rzekomo nawiązaniem do ówczesnej stolicy naszego kraju, czyli Krakowa.

Moda na ciżemki dotarła na Zachód pod koniec XIV wieku, kiedy to król Ryszard II poślubił Annę Czeską. Tego typu buty były noszone przez przedstawicieli obu płci, choć w przypadku egzemplarzy przeznaczonych dla arystokratów cechowały się one dodatkowo wydłużonymi zakończeniami. Te spiczaste palce były zazwyczaj wypchane mchem, wełną lub końskim włosiem, dzięki czemu dało się zachować ich kształt. Pojawiały się nawet głosy, iż część mieszkańców celowo związywała swoje palce, co miało ułatwiać chodzenie w ciżemkach.

Średniowieczna moda zakładała noszenie butów z maksymalnie spiczastymi noskami

W 1368 roku król Francji, Karol V, całkowicie zakazał noszenia opisywanych butów, które w kraju nad Sekwaną określało się mianem poulaines. Niemal sto lat później, w 1463 roku, król Anglii Edward IV postanowił natomiast ograniczyć długość nosków w cracoves posiadanych przez osoby niebędące szlachcicami. Dwa lata później doszło natomiast do podjęcia podobnej decyzji jak ta, którą wystosował w 1368 roku Karol V. Z czasem średniowieczna moda zaczęła zanikać, a wydłużone buty zostały zastąpione przez takie z szerokimi noskami.

Czytaj też: Archeolodzy myśleli, że natrafili na obiekt sprzed tysięcy lat. Okazał się drapakiem dla krów

I choć część osób ma genetyczne predyspozycje do posiadania haluksów, to można przypuszczać, że w okresie średniowiecza głównym powodem wzrostu powszechności tej przypadłości było noszenie niezbyt wygodnego obuwia. Łącznie analizami objęto szczątki 177 osób i w tym gronie 18 procent okazało się posiadać zwyrodnienia w obrębie dużych palców u stóp. Następnym krokiem w badaniu było datowanie pochodzenia kości, tak, aby ocenić, czy któryś okres w historii był szczególnie „obfity” w haluksy. Okazało się, że o ile taki problem dotyczył zaledwie 6% szczątków z XI-XIII wieku, tak w przypadku XIV i XV wieku wskaźnik ten wyniósł aż 27%.