Sprzedaż A Way Out udowadnia, że chcemy gier do kanapowej kooperacji

a way out

Lubimy grać z kimś na kanapie obok. Sprzedaż A Way Out to potwierdza.

Gdy zapowiadano A Way Out były obawy o to, czy gra kooperacyjna (z osobą fizycznie obok nas) ma jeszcze sens. Cóż… okazuje się, że to kolejne po „konsole umierają”, „gracze nie chcą gier dla pojedynczego gracza” błędne przekonanie.

Czytaj też: Nieoficjalne nakładki na DualSense. Ciekawe, kiedy Sony wkroczy?
Czytaj też: Wymagania sprzętowe Outriders. Deweloperzy świecą przykładem dla innych
Czytaj też: Premiera Riders Republic opóźniona. No mówiłem, że nie pogramy w tym roku

Sprzedaż A Way Out – miliony!

Pamiętam w jakim szoku był twórca, który co prawda wierzył w sukces gry, ale nie spodziewał się, że w krótkim czasie po premierze tytuł kupi milion osób. Teraz wiemy, że liczba ta znacznie wzrosła. Okazuje się bowiem, że sprzedaż A Way Out to dziś niemalże 3,5 miliona sprzedanych sztuk. Josef Fares, główny twórca, mówi, że to jakieś szaleństwo, biorąc pod uwagę fakt, że wynik należy przemnożyć razy dwa, aby dowiedzieć się ile osób naprawdę zagrało w ten tytuł.

Czytaj też: Horizon Zero Dawn w widoku FPP. Świat oczami Aloy
Czytaj też: The Callisto Protocol PS5 przestraszy padem i słuchawkami
Czytaj też: Zwiastun The Medium z aktorami pachnie mi Alan Wake

Taki wynik dla zespołu składającego się z 30-35 osób jest czymś niebywałym i zapewnia pewną przyszłość pracy na lata i kilka gier. Josef Fares przy okazji dodał, że nawet Electronic Arts nie wierzyło w grę. Ale wierzyli w dewelopera i dali mu szansę. Może to ta gra przekonała ich, że warto dać szansę Jedi Fallen Order?

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News