Właśnie dlatego także ważne jest ustalenie źródła pochodzenia SARS-CoV-2

who

Dziesięciu naukowców z doświadczeniem w dziedzinie wirusologii, ekologii i zdrowia publicznego zostało oddelegowanych przez WHO na terytorium Chin. Zespół ma dowiedzieć się, jak i kiedy doszło do pierwszego zakażenia koronawirusem wśród ludzi.

I choć od ogłoszenia pandemii minął niemal rok, to przez ten czas nie udało się ustalić, gdzie dokładnie rozpoczęła się transmisja SARS-CoV-2. Istnieją bowiem badania sugerujące, iż koronawirus krążył we Włoszech już jesienią ubiegłego roku. Poza tym, Chińczycy doszukują się źródła pandemii w Indiach bądź Bangladeszu.

Czytaj też: Kiedy odporność stadna? Zdaniem WHO – w 2021 roku nie zrezygnujemy z maseczek
Czytaj też: Jak lockdown wpłynął na wirusy inne niż SARS-CoV-2?
Czytaj też: Nietoperze są nosicielami wielu wirusów. Ale mają na nie sposób

Naomi Forrester-Soto przekonuje, iż poznanie pochodzenia tego patogenu może dostarczyć wielu ważnych informacji. Chodzi o to, by w przyszłości lepiej przygotować się na ewentualne pandemie i skuteczniej z nimi walczyć. Właśnie dlatego kluczowe jest zrozumienie, jak koronawirus „przeskoczył” na ludzi. Obecnie głównymi podejrzanymi wydają się nietoperze występujące na południu Państwa Środka.

SARS-CoV-2 w dużym stopniu przypomina innego koronawirusa, wykrytego w 2013 roku

Jednym z członków wspomnianego zespołu jest Fabian Leendertz, który dowiódł, że do wybuchu epidemii Eboli przyczyniły się dzieci bawiące się w pobliżu dziupli zamieszkiwanej przez nietoperze. W przypadku tamtego wirusa śledztwo było jednak łatwiejsze, ponieważ zakażenie SARS-CoV-2 często nie daje żadnych objawów lub występują one stosunkowo późno.

Czytaj też: Czy SARS-CoV-2 może stać się sezonowym wirusem?
Czytaj też: Chińczycy byli oporni wobec WHO, ale teraz zamierzają wpuścić komisję śledczą
Czytaj też: Nietoperze źródłem koronawirusa? Świadczą o tym próbki z 2010 roku

Próbki zebrane po wybuchu epidemii SARS-CoV w 2013 r. wykazały, że wirus RaTG13 pochodzący od nietoperzy, który krążył na terenie chińskiej prowincji Yunnan, ma 96-procentowe podobieństwo do SARS-CoV-2. Problem w tym, że prowincja Hubei, na terenie której znajduje się słynne miasto Wuhan, jest oddalona od Yunnan o ok. 2000 kilometrów.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News