Szybka recenzja Samsung Galaxy S21 5G. Świetny smartfon, ale czy dobrze wyceniony?

Mam wrażenie, że w tym roku seria Galaxy S21 mocniej elektryzowała fanów smartfonów niż w ostatnich latach. Czy faktycznie było na co czekać? Sprawdźmy to.

Szybki test Galaxy S21 5G wymaga wyjaśnień

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Nie ma co ukrywać, test Samsunga Galaxy S21 publikujemy wyjątkowo szybko, bo po tygodniu użytkowania i trzeba to uczciwie przyznać. Brutalność rynku zmusza nas do dostosowania się do terminów. Recenzje serii Galaxy S21 można publikować od dzisiaj i jeśli nie chcemy zniknąć w sieci, musimy się dostosować do szalonych czasów.

Specyfikacja Samsung Galaxy S21 5G

  • obudowa o wymiarach 151,7 x 71,2 x 7,9mm, masa 169 gramów, metalowy korpus, plastikowy tył,
  • ekran Dynamic AMOLED 2X, przekątna 6,2 cala, rozdzielczość 1080 x 2400 pikseli, 120 Hz, chroniony szkłem Gorilla Glass Victus (7),
  • układ Samsung Exynos 2100 z 8-rdzeniowym procesorem, grafika Mali-G78 MP14,
  • 8 GB pamięci RAM, 256 GB pamięci wbudowanej (UFS 3.X), brak gniazda kart pamięci,
  • główny aparat 12 Mpix (F/1.8, 26mm, 1/1.76″, 1.8µm, OIS), zoom z teleobiektywem 64 Mpix (F/2.0, 29mm, 1/1.72″. 0.8µm, 1,1x zoom optyczny, 3-krotny zoom hybrydowy, OIS), aparat szerokokątny 12 Mpix (F/2.2, 13mm, 1/2.55″, 1.4µm); filmy [email protected] przy użyciu każdego obiektywu, [email protected],
  • przedni aparat o rozdzielczości 10 Mpix (F.2.2, 26mm, 1/3.24″),
  • łączność Wi-Fi 6, 5G, Bluetooth 5.0, USB-C, czytnik linii papilarnych w ekranie (ultrasoniczny), bezprzewodowy Samsung DeX,
  • akumulator o pojemnosści 4000 mAh, szybkie ładowanie o mocy 25W, bezprzewodowe o mocy 15W (Qi), bezprzewodowe ładowanie zwrotne o mocy 3,5W,
  • Android 11, interfejs One UI 3.1,
  • cena: 4 099 zł.

Zestaw sprzedażowy trzeba opisać osobno

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Zajrzałem do stojącej za mną szafy i wygląda na to, że mam pudełka od słuchawek dousznych wielkości opakowania Galaxy S21. Chyba jeszcze nigdy smartfon nie był zapakowany do tak małego pudełka. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest maksymalnie odchudzony zestaw sprzedażowy. Obok smartfonu znajdziemy w nim instrukcje, klucz do otwarcia gniazda kart oraz pakiet instrukcji. Bez ładowarki, słuchawek i przejściówki z USB-C na Jack 3,5mm.

Jeśli zmieniamy Galaxy S10 lub S20 na Galaxy S21 – nie ma problemu. Sam jednak stawiam się w roli kompletnie nowego klienta. Nie mam w domu żadnego smartfonu Samsunga. I już na starcie mam problem, bo kabel USB-C – USB-C z zestawu nie pasuje do żadnej posiadanej przeze mnie ładowarki. Nie wiem też, czy te które mam będą kompatybilne z szybkim ładowaniem Samsunga. To wcale nie takie oczywiste w świecie smartfonów. Ale do tego tematu wrócimy.

Przyzwyczaiłem się do kolorów Galaxy S21

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Tuż po wyjęciu z pudełka zdecydowanie nie byłem fanem połączenia niebieskiego i złotego koloru na obudowie Galaxy S21. O ile niebieski tył jest ok, podobnie jak złoty moduł aparatu, tak złoty korpus… Ale po kilku dniach skutecznie się do niego przyzwyczaiłem. Pomogła myśl, że mogło być gorzej. Korpus jest dosyć szeroki i srebrny oraz bardziej złoty wyglądałby wręcz odpustowo. Tutaj mamy kolor zbliżony do różowego złota i ostatecznie nie jest tak źle.

Obudowa Galaxy S21 świetnie leży w dłoni. Obłe kształty i mniejsze wymiary niż w przypadku większości smartfonów na rynku robią swoje. Wykonaniu nie można nic zarzucić, choć zdecydowanie jest do czego się przyczepić. Konstrukcja jest zwarta, sztywna i perfekcyjnie spasowana. Plastik na tylnym panelu zupełnie na co dzień nie przeszkadza. A matowa powierzchnia nie zbiera odcisków palców. Ale cena Galaxy S21 powoduje, że chciałoby się materiału bardziej premium. W końcu to smartfon za ponad 4000 zł, a nie niecałe 3000 zł. Szkło lub metal (nawet kosztem bezprzewodowego ładowania) pozwalałoby poczuć, że wydaliśmy na ten smartfon trochę pieniędzy.

Chyba nie przestanę chwalić Samsunga za przeniesienie przycisków regulacji głośności na prawy bok obudowy. Smartfony koreańskiej firmy mają tak już od jakiegoś czasu i było to genialne posunięcie.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Rzeczą, która najmocniej zmieniła się w Galaxy S21 względem modelu sprzed roku jest moduł aparatu. Ładnie wkomponowany i bardzo minimalistyczny. Nie znajdziemy na nim żadnych napisów. W zasadzie podobnie jak na całej obudowie. Poza logo firmy na tylnym panelu. Żadnych numerków, czy certyfikatów. Wracając do aparatu, podoba mi się też zastosowanie jaśniejszego szkła. Zdecydowanie obiektywy wyglądają efektowniej jeśli nie są tak zasłonięte jak w Galaxy S20.

One UI fruwa na ekranie Galaxy S21

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Obraz prezentowany na ekranie Galaxy S21 wygląda świetnie. Nie spodziewałem się niczego innego, bo zawsze zazdrościłem posiadaczom serii Galaxy S oraz Note ekranów w ich smartfonach. Mamy tutaj perfekcyjną czerń, wysoką jasność i pięknie nasycone kolory w połączeniu z praktycznie maksymalnymi kontami widzenia. To nie może się nie podobać.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Obok tego mamy odświeżanie obrazu z częstotliwością maksymalnie 120 Hz. Możemy ją ustawić na sztywno lub zdać się na odświeżanie adaptacyjne, dopasowane do aktualnie wyświetlanych treści. Działa to w zakresie 50 – 120 Hz. Działa bardzo dobrze, co widać już w samym Menu, Treści wyświetlane na ekranie dosłownie płyną, zachowując idealną płynność. To bardzo cieszy oko.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Interfejs OneUI daje nam sporo opcji personalizacji. Choć wiele rzeczy trzeba dodatkowo pobrać. Jak choćby motywy, ikony, czy styl ekranu Always On. A jest w czym wybierać. Oczywiście nie brakuje tematów kompletnie nieczytelnych, nawet jeśli są płatne, ale poświęcając dłuższą chwilę można bardzo łatwo znaleźć coś dla siebie. Tworząc przy tym interfejs jakiego może nie mieć nikt inny.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Warto też podkreślić jeden mały element One UI, który powinien znaleźć się w nakładkach innych producentów. W nowych smartfonach zawsze podnosi mi ciśnienie konieczność czyszczenia pulpitu. Łapie ikonę, przesuwam na kolejny ekran, w międzyczasie dotyk się gubi, ekran nie przesuwa i czynność trzeba nieraz wielokrotnie powtarzać. W One UI przytrzymuję ikonę i na niej pojawia się przycisk usunięcia z ekranu lub wyjęcia z Menu na ekran główny. Mała rzecz, a bardzo wygodna.

Galaxy S21 działa w polskich sieciach 5G

Samsung Galaxy S21 test recenzja

To pytanie dostawałem na długo przed premierą Galaxy S21 – czy będzie działać w 5G Plusa. Nietypowa częstotliwość 2600 MHz powoduje, że nie zawsze jest to takie oczywiste. Ale uspokajam – 5G jest i działa bez zarzutów. Ale tylko na jednej karcie SIM. Zabrakło tutaj możliwości korzystania z 5G na obu kartach jednocześnie. Obsługę sieci piątej generacji przez Galaxy S21 potwierdzili też pozostali operatorzy.

Sam zasięg w nowym flagowcu Samsunga jest bez zastrzeżeń. Zarówno jeśli chodzi o sieci komórkowe, jak i pozostałe typy łączności. Parowanie przez Bluetooth czy NFC, utrzymywanie łączności Wi-Fi – wszystko działa jak należy. Łącznie z możliwością bezprzewodowego zamienienia smartfonu w komputer po podłączeniu go do np. telewizora w ramach Samsung DeX.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Widać też zapowiadaną poprawę w działaniu, powiększonego, czytnika linii papilarnych. Choć nadal nieco brakuje do szybkości czytnika fizycznego to naprawdę ciężko jest się do tego przyczepić. Fakt, że jest on większy pozytywnie wpływa na komfort użytkowania. Zwyczajnie łatwiej w niego trafić. Przez to działa bardziej precyzyjnie.

Smartfon ma wręcz mikroskopijny otwór głośnika rozmów, ale nie przeszkadza to w generowaniu wysokiej jakości dźwięku w trakcie prowadzenia rozmów. Dobrze spisuje się też w trybie stereo, w parze z głośnikiem na dolnej krawędzi. Pomimo tego, że to zdecydowanie on jest tutaj dominujący, dźwięk rozchodzi się równomiernie. Ale jego jakość wystarcza co najwyżej do oglądania filmów. Nagłośnienia imprezy z tego nie będzie.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

W zestawie zabrakło przejściówki na Jack 3,5mm, więc jeśli nie macie w domu innego smartfonu Samsunga czekają Was zakupy. Galaxy S21, jak chyba wszystkie inne smartfony producenta, nie obsługują przejściówek innych firm.

Wydajność bez zarzutów z mały „ale”

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Nowy Exynos 2100 miał zapewnić widoczny przyrost wydajności względem poprzednika i… udało mu się. Na co dzień prawie wszystko działa na Galaxy S21 perfekcyjnie. Prawie, bo w trakcie nagrywania oraz odtwarzania filmów w rozdzielczości 8K obraz delikatnie klatkuje. Ale kto ogląda filmy w 8K na smartfonie? Poza tym wszystko działa perfekcyjnie.

Wyższą wydajność widać w benchmarkach. Podczas gdy w AnTuTu Galaxy S20 osiągnął w naszych testach 437 573 punkty, a Note20 Ultra 500 253 punkty, tak Galaxy S21 uzbierał ich 527 202. Możemy śmiało uznać obietnicę za spełnioną.

Galaxy S21 ma niby ten sam aparat, ale jednak lepszy

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Pod względem specyfikacji aparat w Samsungu Galaxy S21 nie wyróżnia się niczym specjalnym. Specyfikacja jest solidna, ale niemal taka sama jak w wielu innych smartfonach na rynku. Samsung jednak zapewnia, że aparaty są nowe i poprawione. I musi w tym być sporo prawdy.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Aparat główny zachwyca bardzo ładnymi, nieco podbitymi, ale nieprzesadzonymi kolorami. Do tego jest bardzo ostry w centrum kadru, nieco gorzej w rogach i oferuje całkiem niezły, naturalny efekt bokeh. Dużą poprawę widać w przypadku aparatu szerokokątnego. Bardzo rzadko zdarzało mi się, żeby zdjęcia z niego były płaskie i wyglądające jakby ktoś przejechał po nich gumką do ścierania. Oczywiście wymaga to bardzo dobrych warunków oświetleniowych. Zoom jest bardzo użyteczny do wartości 5-krotnego przybliżenia i utrata jakości jest w tym przypadku bardzo minimalna. W dobrym świetle spokojnie możemy zejść do 10-krotnego przybliżenia i nadal cieszyć się fotografią dobrej jakości. W nocy jest nieźle, ale jednak dosyć przeciętnie. Zdecydowanie pod tym względem dużo brakuje do rynkowej czołówki.

Filmy są bardzo dobrej jakości. W rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę mamy do dyspozycji stabilizację obrazu, której działanie dobrze widać na przykładowych nagraniach. Co ważne, również w przypadku filmów nagrywanych aparatem szerokokątnym. Filmy w 8K, cóż… średnio użyteczny bajer.

Jestem zadowolony z baterii Galaxy S21

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Galaxy S21 na pojedynczym ładowaniu działa bardzo adekwatnie do zastosowanego akumulatora. Spodziewałem się nie więcej niż pełnego dnia pracy i w zasadzie dokładnie tyle otrzymałem.

Przy ok 40 minutach rozmów, kilkudziesięciu wysłanych wiadomościach, 1,5 – 2 godzin przeglądania Internetu, 1-2 godzin słuchania muzyki, kilkunastu zdjęciach, stała synchronizacją różnych aplikacji, podpiętym zegarek przez Bluetooth oraz adaptacyjnym poziomem odświeżania ekranu, smartfon muszę ładować późnym wieczorem lub maksymalnie z rana. W okolicach godziny 23 stan naładowania akumulatora zazwyczaj wynosi 15-20%.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

Ładowarką z zestawu Galaxy S21 naładujemy do pełna w ok godzinę i 15 minut. Na całe szczęście nie ma tutaj problemów z kompatybilnością ładowania. Co jest bardzo częstym problemem współczesnych smartfonów, które nie obsługują szybkiego ładowania z ładowarkami innymi, niż te z zestawu. Galaxy S21 wykorzystywał swój potencjał szybkiego ładowania po podpięciu go do ładowarek Huaweia (40 i 66W), vivo (33W), jak i ładowarki laptopa Asusa z USB-C (65W). Z tego powodu na brak ładowarki w zestawie nie będę (aż tak) narzekać.

Samsung Galaxy S21 5G to świetny smartfon, ale mam problem z jego ceną

Samsung Galaxy S21 test recenzja

W 2020 roku Samsung pokazał nam, że potrafi zrobić flagowca, który będzie kosztować w okolicach 3000 zł. Pojawienie sie na rynku Galaxy S20 FE spowodowało, że zakup modeli S20 oraz S20+ stał się całkowicie nieopłacalny. Jeśli firma zdecyduje się na podobny ruch w 2021 roku, stanie się dokładnie to samo. Choć z drugiej strony Galaxy S21 to jest trochę takie S20 FE.

Jest to flagowiec z najmocniejszym procesorem producenta. Bardzo dobrym ekranem, ale tylko FullHD+. Bardzo dobrym aparatem, ale ze specyfikacją będąca za rynkową czołówką. Do tego z niemal żadnym zestawem sprzedażowym i plastikowym tylnym panelem.

Samsung Galaxy S21 test recenzja

To wszystko powoduje, że choć Galaxy S21 to naprawdę świetny sprzęt, którego chętnie używałbym na co dzień, a w dodatku jeden z najmniejszych na rynku o takich parametrach, to mimo wszystko boli mnie jego cena. Trochę jakby Samsung chciał nią odstraszyć potencjalnych kupujących.

Podchodząc do tego z jeszcze innej strony, gdybym postawił się w roli przeciętnego klienta, który szuka dobrego smartfonu na najbliższe dwa lata i parametry Galaxy S21 mu pasują, to nie widzę przeciwwskazań do zakupu.

Jak widzicie mam masę mieszanych uczuć wobec Galaxy S21. Ale pewne jest jedno – to bardzo dobry smartfon, który zwyczajnie się Samsungowi udał. Czy warto go kupić, to musicie już sami ocenić.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News