Reklama

Samolot M-346 Bielik. Tym trenują nasi piloci

Samolot M-346 Bielik, M-346 Bielik, Samolot M-346, Bielik, M-346, Bielik,

Na łamach naszego portalu nie wspominamy często o naszym rodzimym lotnictwie, dlatego trzeba nadrobić zaległości. Dziś przedstawiamy więc treningowy samolot M-346 Bielik, czyli jedną z nowości na zapleczu polskich Sił Powietrznych. 

Co zastępuje samolot M-346 Bielik?

Nic nie bierze się znikąd i to samo dotyczy zapotrzebowania na nowe samoloty szkolno-treningowe dla Polski. W rzeczywistości M-346 Bielik zastępują wysłużone już samoloty TS-11 Iskra, które nadal są stosowane m.in. w 41 Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie.

Warto bowiem wspomnieć, że najmłodsze Iskry mają już na karku przynajmniej 33 lata, jako że ich produkcja przez Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu została zatrzymana w 1987 roku. Pierwszy prototyp samolotu wzniósł się jednak znacznie wcześniej, bo w 1960 roku. 

Czytaj też: Czołgi Leopard w Wojsku Polskim
Czytaj też: Pistolet VIS 100 Wojska Polskiego, czyli broń prosto z Radomia
Czytaj też: Wielkie tłumikowe oszustwo, czyli o tłumikach broni

Historia zakupu M-346 Bielik w Polsce

Nie sięgajmy jednak już tak daleko w przeszłość, bo dla naszego dzisiejszego bohatera, samolotu M-346 Bielik ważnym czasem był październik 2011 roku. Wtedy to odrzucono propozycje trzech firm przez koszty przewyższające przewidziany budżet na zaawansowany samolot szkolno-bojowy. Wśród tych firm był też włoski producent Alenia Aermacchi ze swoim M-346 i tak – wiem, że nazwa brzmi zadziwiająco znajomo.

Warto zresztą to zapamiętać, bo już w kwietniu 2012 roku Inspektorat Uzbrojenia ujawnił chęć zakupu szesnastu samolotów szkoleniowych pozbawionych już radaru, możliwości przenoszenia broni oraz aktywnego układu sterowania. Wszystko po to, aby obniżyć finalną cenę zakupu, który i tak z czasem zmienił się na kontrakt kupienia ośmiu samolotów z opcją zakupu kolejnych czterech w przyszłości.

Ten nowy samolot szkoleniowy dla Polski miał oferować kabinę w układzie tandem, zdolność do działania bez względu na porę dnia i pogodę, tradycyjne chowane podwozie, ale to nie wszystko. Nowa maszyna miała umożliwiać przeprowadzanie zaawansowanego programu szkoleniowego nawet z symulacją uzbrojenia, rozwijanie prędkości nie mniejszej niż 800 km/h w locie poziomym i 40 m/s podczas wznoszenia, jak również zdolności do osiągnięcia wysokości co najmniej 12000 metrów. 

Tak też w lutym 2013 roku ofertą zainteresowały się cztery firmy. Mowa o Aero Vodochody z samolotem Aero L-159 Alca, BAE Systems z Hawkiem AJT, Lockheed Martin UK z T-50 oraz po raz kolejny Alenia Aermacchi z M-346. Ta ostatnia oferta prosto z Włoch okazała się jedyną, wpisującą się w przewidziany budżet 1,2 miliarda złotych, wynosząc 1167754500 zł. Tak też seryjnie produkowany M-346 wykonał dwa loty testowe 4 lutego 2014 roku startując z lotniska w Dęblinie, pokazując pełnię swoich możliwości i spełniając wszystkie wymogi. 

Wtedy też podpisano kontrakt z firmą Alenia Aermacchi na dostarczenie dostawy ośmiu  samolotów M-348 wraz z pakietem technicznym i logistycznym oraz wsparciem szkolenia naziemnego załóg lotniczych. Pierwsze egzemplarze zostały dostarczony do Polski 14 listopada 2016 roku, co powtórzono rok później w październiku, zamykając zamówienie ośmiu egzemplarzy. Dopiero 24 listopada 2018 roku podczas uroczystości w Dęblinie, polskim samolotom szkoleniowym M-346 nadano imię „Bielik”, a ich matką chrzestną została wtedy oficjalnie Agata Kornhauser–Duda. 

Nie był to jednak koniec dostaw, bo tego samego roku podpisano kontrakt na dostarczenie kolejnych czterech M-346 Bielik, co miało miejsce w zeszłym roku. Dzięki temu 4. Skrzydło Lotnictwa Szkolnego do końca października 2022 roku będzie posiadać na swoim wyposażeniu 16 samolotów M-346 Bielik.

Poza maszynami szkolnymi Polska kupiła cały system szkolenia zaawansowanego, pakiet logistyczny oraz najnowszej klasy symulatory. Mowa więc o kompleksowych symulatorach lotu FMS i FTD, symulatorze katapultowania EPT, komputerowym systemie wspomagania szkolenia i pakiecie szkoleniowym opartym na symulatorach SBT.

Możliwości samolotu M-346 Bielik

Nasz Bielik jest niczym innym, jak stosownie przemalowanym oryginalnym samolotem M-346 z drobnymi poprawkami. Napędza go para turbowentylatorowych silników dwuprzepływowych Honeywell F124 o łącznym ciągu rzędu 55,6 kN, co wystarcza do rozwinięcia prędkości maksymalnej rzędu 1059 km/h przy startowej wadze rzędu 9500 kilogramów, na którą składa się główna konstrukcja ze stopów aluminium. 

Samoloty M-346 Bielik mierzą 11.49 metra długości i 4.76 metra szerokości, a ich rozpiętość skrzydeł sięga 9.72 metrom. Ich zasięg na jedno tankowanie wynosi 1981 kilometrów, podczas gdy maksymalny pułap sięga 13500 metrów, a prędkość wznoszenia 106 m/s. Warto przy tym zaznaczyć, że M-346 to mocno zmodyfikowana wersja samolotu, który był rozwijany w ramach wspólnego przedsięwzięcia i wykorzystuje sprzęt wyłącznie zachodnich producentów. 

Pierwszy prototyp M-346 swój dziewiczy lot wykonał 15 lipca 2004 roku, jako samolot zaprojektowany głównie z myślą o szkoleniu przyszłych pilotów, zapewniający oszczędności na poletku zakupu i eksploatacji. Samolot ten był jednak od początku projektowany tak, aby spełnić dodatkowe zdolności operacyjne, a w tym misje bojowe pokroju bliskiego wsparcia powietrznego. Gdyby Polska miała niegdyś fundusze, to właśnie ta bojowe wersja zawitałaby do rodzimej floty.