Test zestawu słuchawkowego Roccat Elo X Stereo

Test zestawu Roccat Elo X Stereo, Roccat Elo X Stereo, test Roccat Elo X Stereo, recenzja Roccat Elo X Stereo, Elo X Stereo

Wśród zestawów słuchawkowych do 200 złotych możemy znaleźć m.in. model Roccat Elo X Stereo. Łączy on charakterystyczny styl marki i próbuje zaoferować możliwie jak najwięcej w tym segmencie. O czym dokładnie mowa?

Pudełko i dołączone wyposażenie

Czarny, wąski karton, wewnątrz plastikowa ochronna wypraska, wołająca o pomstę do ekologicznego nieba, odpinany mikrofon, adapter z jednego do dwóch złączy jack oraz instrukcja obsługi. Tak w skrócie zaczyna się nasza przygoda z Roccat Elo X Stereo. 

Czytaj też: Test Logitech M720 Triathlon, czyli myszki stricte do pracy

Najważniejsze cechy Roccat Elo X Stereo

  • Ogólne
    • Przeważający materiał: tworzywo sztuczne
    • Waga: 314 gramów
    • Słuchawki wokółuszne zamknięte
    • Regulacja w formie pałąku
    • Długość przewodu do konsoli/urządzeń mobilnych – 130 centymetrów
    • Długość przewodu do komputerów – 95 centymetrów
    • Oba przewody w gumowych osłonkach 
    • Kontroler poziomu głośności+mikrofon w muszli
    • Brak oprogramowania
    • Odpinany mikrofon
  • Przetworniki neodymowe
    • Średnica: 50 mm
    • Impedancja: 32 Ohm
    • Pasmo przenoszenia: 20 – 20 kHz

Design, materiały i wykonanie

Roccat Elo X Stereo już na pierwszy rzut oka prezentuje się świetnie, łącząc w sobie czerń ze srebrnymi akcentami oraz design charakterystyczny zarówno dla samej marki, jak i gamingowych modeli. Nie krzyczy wprawdzie na lewo i prawo „hej, jestem dla graczy”, ale ten aspekt w jego przypadku trudno ominąć, co wcale nie jest wadą. Uprzedzam jednak, że widoczne na głównej stronie sklepu zdjęcia mogą wprowadzić Was w błąd, ukazując ten model w stylu, jakby posiadał podświetlane logo na muszli. Jest ono wyłącznie srebrnym nadrukiem zarówno na lewej, jak i prawej muszli, gdzie znalazła się z kolei sama nazwa producenta, łącząca się z nazwą modelu „Elo” nad widełkami. 

Jak na słuchawki oparte na pałąk, zastępujący tradycyjną regulację muszli przystało, Elo X Stereo posiadają konstrukcyjny podział na muszle, widełki oraz podwójny pałąk współpracujący z opaską. Ten ostatni jest jedynym elementem wykonanym z metalu, którego Roccat wtopił w widełki, posiadające zresztą przegub obracania muszli o 90 stopni w myśl transportu. 

Same muszle są z kolei zawieszone na przegubach, odpowiadających za regulacje ich wychylenia, których obijanie się o plastikowe elementy ochrania w pewnym stopniu skromna podkładka tuż pod trzema otworami, uwalniającymi ciśnienie z komór dźwiękowych. Warto zaznaczyć, że na tej lewej znalazło się nie tylko proste pokrętło poziomu głośności, ale też przycisk on/off dla mikrofonu. Ten jest odpinany i na wskroś tradycyjny, sprowadzając się do giętkiego, odpowiednio długiego wysięgnika zakończonego twardą osłonką z membraną wewnątrz.

Całość dopełnia cienki przewód w gumowej osłonce zakończony 4-polowym wtykiem jack 3,5 mm (do podpięcia telefonu, konsoli) oraz adapter w formie przedłużacza, dorzucający do 130-cm przewodu kolejne 90 cm i rozdzielający go na dwa 3-polowe jacki (dla mikrofonu i słuchawek) już do komputera. Warto też wspomnieć, że muszle są połączone widocznym przewodem, wychodzącym z ich górnych części i ukrywającym się wewnątrz opaski. Tą z kolei buduje połączenie usztywnionej skóry z zewnątrz sygnowanej wytłoczoną nazwą producenta, pianki i materiału od wewnątrz. Nauszniki składają się z kolei w zupełności z pianki i skóry, ale o nich dopiero za chwilę.

Ergonomia

Kwestie dopasowania zestawu słuchawkowego dzielą się zawsze na dwa główne obozy, bo obejmują albo regulacje w formie automatycznie dostosowującej się opaski pod pałąkiem, albo zwyczajnie mechanizmy zapadkowe, zmieniające rozstaw muszli. Roccat z Elo X Stereo poszedł tą mniej uczęszczaną drogą, decydując się na opaskę i łącząc ją z widełkami, zapewniającymi nie tylko możliwość obrócenia muszli o 90 stopni, ale też regulację ich wychylenia w pionie i poziomie.

Czytaj też: Test ROG Gladius III z wymiennymi przełącznikami. Mysz na dekady?

Gdybym był jeszcze łysy, a nie dzierżył pandemiczną, bujną czuprynę, to doceniłbym z pewnością przyjemny w dotyku materiał na wnętrzu opaski. Zwłaszcza że tuż pod nim znajduje się niespecjalnie gruba, ale zdecydowanie wystarczająca ilość pianki, która jest odpowiednio mocno i równomiernie dociskana do skóry. Dzięki temu Roccat Elo X Stereo zadziwiająco pewnie trzymają się na naszej głowie, nie spadając nawet przy co tych bardziej gwałtownych ruchach.

Świetnie leżące słuchawki nie oznaczają jednak, że komfort idzie z tym w parze. Oczywiście źle nie jest. Ba, jest nawet bardzo dobrze, ale skórzane nauszniki mimo swojej okazałej wielkości i odpowiednim docisku, męczą dosyć szybko uszy. Zwłaszcza w dobie obecnych temperatur, które sprawiają, że korzystanie z Elo X Stereo w słońcu, a zwłaszcza podczas ruchu, wymaga od nas regularnego podnoszenia jednej i drugiej muszli, aby obniżyć temperaturę wewnątrz nauszników. Jest to jednak znana bolączka takiego rozwiązania, które w nagrodę zapewnia nam lepsze wygłuszenie (w tym przypadku ponadprzeciętne) i dzięki temu cieplejszy, głębszy nas.

Test dźwięku

W budżecie do 200 złotych trudno oczekiwać powalającego brzmienia, ale Elo X Stereo od samego początku może zaskoczyć. Pozytywnie? Negatywnie? To już zależy od Was, bo w tym modelu Roccat postawił na typowo basowe brzmienie, w którym tony niskie dominują w każdej grze, czy utworze, wybrzmiewając w stricte rozrywkowym stylu. 

Ponadprzeciętne wygłuszenie i skórzane nauszniki tylko w tym pomagają, ale poza tym Elo X Stereo oferuje też bogatą scenę muzyczną i dobre odwzorowanie przestrzenne. Chociaż nie nazwałbym tonów wysokich specjalnie wycofanymi w tym modelu, to ewidentnie brakuje im nieco szczegółowości, co dotyczy też wokalów. Finalnie jednak to, co ten model ma do zaoferowania, łączy się w interesującą spójną całość nastawioną stricte na rozrywkę. 

Czytaj też: Test myszki Steelseries Prime, czyli lekkiego i interesującego modelu

Test mikrofonu

Mówią, że niektóre gesty znaczą więcej, niż tysiące słów, a ja testując mikrofony zawsze mawiam, że wystarczy jedno surowe nagranie w domowych warunkach, żeby zapewnić Wam odpowiedzi. Tak więc oto one i w skrócie jest… dobrze, jak na zestaw słuchawkowy.

Roccat Elo X Stereo – podsumowanie

Kosztujący 189 złotych zestaw słuchawkowy Roccat Elo X Stereo zaskoczył mnie i to na wskroś pozytywnie, jak na model w takiej cenie. Mam tutaj na myśli nie tylko samo wykonanie, do którego w tej cenie aż trudno się doczepić, ale też przyjemny design, dobrej jakości materiały, zaawansowaną regulację muszli i przyjemne, rozrywkowe brzmienie. 

Mikrofon również sprawdza się bez zarzutu i jedyne, do czego można się przyczepić, to do… nie, tak naprawdę trudno przyczepić się do czegokolwiek w przypadku tego modelu, zważywszy na jego cenę. Innymi słowy, w tej cenie, a zwłaszcza na promocjach brać i nie zastanawiać się. Chyba że macie na oku inną podobnie obiecującą propozycję.