Rekiny żyją w obrębie aktywnego wulkanu. Jak to w ogóle możliwe?

Podczas badań na terenie podwodnego wulkanu Kavachi na Wyspach Salomona, do których naukowcy używali specjalistycznych kamer, udało im się uwiecznić nietypowy widok. Badacze natrafili bowiem na… rekiny.

Szczególnie interesujący jest fakt, że podwodny wulkan jest bardzo aktywny, a erupcje – częste. Wydaje się więc, iż powinno to być jedno z ostatnich miejsc, w których chciałyby egzystować jakiekolwiek zaawansowane formy życia. Autorzy badań sugerują, że rekiny przystosowały się do tego nietypowego środowiska w dużej mierze dzięki tzw. ampułkom Lorenziniego.

Owe ampułki występują w okolicach głowy i płetw piersiowych rekinów. Wypełnione galaretowatą substancją, umożliwiają zwierzętom wykrywanie fluktuacji elektrycznych oraz zmian w polu magnetycznym. Te ostatnie są charakterystyczne dla erupcji wulkanicznych, dlatego rekiny stworzenia posiadające amupłki Lorenziniego mogą uciec jeszcze przed wybuchem.

Czytaj też: Oczy rekinów są pokryte… zębami. W jakim celu?

Trudniejsze pytanie wiąże się z tym, dlaczego w ogóle rekiny tam występują. Nie ma bowiem racjonalnych przyczyn dla takiego zachowania. Badacze przypuszczają, iż może chodzić o cykl rozrodczy bądź dostęp do pożywienia. Wszak rybacy, odstraszeni obecnością wulkanu, niekoniecznie prowadzą tam połowy.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News