Wrażliwa na dotyk i lecząca się sama pianka AiFoam zapowiada się fascynująco

pianka AiFoam AiFoam

Roboty są wśród nas. Może nie takie, jakie widujemy od dekad na wielkim ekranie, ale są, a ich rozwój trwa obecnie w najlepsze, co oznacza szereg nowych rozwiązań i technologii na horyzoncie pokroju tej najnowszej pianki AiFoam.

Żeby roboty były naprawdę użyteczne i wszechstronne w naszym otoczeniu, musimy doprowadzić do momentu, w którym pod kątem możliwości będą przynajmniej dorównywać człowiekowi. Mowa przede wszystkim o przeniesieniu na technologiczne poletko znanych nam zmysłów i zaprzężeniu ich ze sobą.

Czytaj też: Amerykański α-shape, czyli współpraca bojowych robotów bez komunikacji

Wymaga to oczywiście całej masy pracy i rozwiązań wszelakiej maści, bo matka natura w dobie całej ewolucji zadbała o naszą wyjątkowość z nawiązką, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, roboty zapewne będą mogły nas przewyższyć, porzucając kajdany zwane „biologicznymi ograniczeniami”.

Cienie zapewnią robotom zmysł dotyku, ShadowSense
„Robotyczny zmysł dotyku” oparty o światło

Jednym z ostatnich osiągnięć w dążeniu do stworzenia zaawansowanego robota z krwi i kości elektronów i metalowych blach jest pianka AiFoam. W teorii zwykła, a w praktyce niezwykła, bo jako jedna z nielicznych odwraca się od dążenia do opracowania ekwiwalentu naturalnej skóry w fizycznym tego słowa znaczeniu. W teorii bowiem ciągle ma nią być, tyle że będąc jednocześnie… pianką.

Wyjątkowa pianka AiFoam łączy w sobie wiele zalet na czele z samoleczeniem i wrażliwością na dotyk

Zaprojektowany przez naukowców z National University of Singapore ten materiał eksperymentalny jest znany jako sztucznie unerwiona pianka lub inaczej, AiFoam. Buduje ją wysoce elastyczny fluoropolimer podobny do teflonu zmieszanego ze środkiem powierzchniowo czynnym i mikroskopijnymi cząstkami metalu z cylindrycznymi elektrodami osadzonymi pod jego powierzchnią.

Czytaj też: Roboty z naturalnymi mięśniami na celowniku Armii USA

Fluoropolimer może rozciągać się o 230 procent bez pękania, podczas gdy środek powierzchniowo czynny – który zmniejsza napięcie powierzchniowe materiału – pozwala naprawić się ewentualnym uszkodzeniom po podgrzaniu. W obecnej wersji AiFoam „skaleczenia” goją się w 70 procentach po czterech dniach ogrzewania do 70ºC, co oczywiście z czasem ulegnie poprawie.

Dodatek mikrocząstek metalowych daje materiałowi zdolność wykrywania bliskości (gdy przepływa przez niego prąd elektryczny), pozwalając mu wyczuć obecność i ruchy pobliskich obiektów. Według naukowców ten rodzaj technologii wykrywania obecności jest bardziej niezawodny niż inne, które opierają się na świetle, co w niesprzyjających warunkach może doprowadzić do niewykrycia człowieka.

Czytaj też: Test robota sprzątającego Dreame Bot L10 Pro

Pianka AiFoam poza wykrywaniem obecności oczywiście ma też możliwości naszego zmysłu dotyku i kiedy styka się z przedmiotem, jej elektrody pozwalają wykryć zarówno nacisk, jak i kierunek, w którym jest przyłożony. Ta funkcja może pomóc robotom lepiej zrozumieć intencje użytkowników, a także może pomóc robotom lub protezom w dostosowaniu uchwytu na przedmiotach.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News