Pandemia COVID-19 skończy się wiosną?

Pandemia COVID-19 skończy się już wiosną

Wirus SARS-CoV-2 jest już z nami ponad rok i nie można powiedzieć, że żyje się z nim dobrze. To szkodnik, który drastycznie pokrzyżował plany wielu ludziom na świecie i całkowicie zmienił oblicze naszego funkcjonowania. Czy zostanie z nami na zawsze? A może powinniśmy już wypatrywać kresu pandemii COVID-19?

Teraz, kiedy są już dostępne pierwsze szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 (Pfizer, Moderna, AstraZeneca), a na horyzoncie widać kolejne, stosownym jest zastanowienie się nad tym, kiedy realnie może skończyć się pandemia COVID-19. Do osiągnięcia tego celu kluczowe wydaje się być tempo wyszczepienia populacji. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za rok o tej porze wszystko, co najgorsze związane z SARS-CoV-2 może być już za nami.

Wiosną wirus nie zniknie

Obecna trajektoria notowanych przypadków zachorowań na COVID-19 i tempo szczepień sugerują, że pandemia może skończyć się już za kilka miesięcy – tak wynika z przewidywań holdingu JP Morgan. Jest to znacznie szybsza perspektywa czasowa niż ta, do której skłania się większość biologów i lekarzy.

Analitycy JP Morgan nie są zaniepokojeni potencjalnie bardziej zakaźnym brytyjskim wariantem SARS-CoV-2 znanym jako B.1.1.7., który dotarł już do wielu innych krajów (m.in. do Polski i USA). Niedawno specjaliści CDC ostrzegli, że „brytyjski” wariant może stać się dominującym szczepem SARS-CoV-2 w USA do marca.

Rozprzestrzenianie się wariantu B.1.1.7. nie jest niespójne z ogólnym spadkiem zachorowań na COVID-19 i końcem pandemii w II kwartale z powodu szczepień, naturalnej odporności, sezonowości i innych czynników. Chociaż zbiór danych jest wciąż mały, analiza statystyczna aktualnych danych dotyczących szczepień jest zgodna z silnym spadkiem (tj. efektywnym końcem) pandemii w ciągu ok. 40-70 dni.

Marko Kolanovic z JP Morgan

To bardzo optymistyczna prognoza. Oznacza, że końca pandemii powinniśmy wypatrywać już w kolejnych miesiącach – być może jeszcze przed Wielkanocą. Czy takie przywidywania w ogóle mają sens? Eksperci JP Morgan przeanalizowali wpływ wprowadzenia szczepień ochronnych na COVID-19 i tempo rozprzestrzeniania się wirusa w obszarach, w których wariant brytyjski nie był szeroko rozpowszechniony. Stwierdzili, że poświąteczny wzrost liczby przypadków zarówno w USA, jak i w Wielkiej Brytanii był niemal identyczny, pomimo że wariant brytyjski nie został jeszcze wykryty w USA.

Analitycy zauważyli również, że liczba przypadków w Danii w tym samym okresie rosła nawet szybciej niż w Wielkiej Brytanii i USA. Od tego czasu liczba przypadków w Danii spada szybciej, mimo że w tym samym czasie wariant brytyjski stał się bardziej rozpowszechniony w tym kraju. Podobnie, nowe przypadki SARS-CoV-2 na Florydzie i w Kalifornii spadły ze swojego styczniowego szczytu szybciej niż średnia krajowa, pomimo tego, że te dwa stany mają wyższy wskaźnik przypadków wariantu brytyjskiego niż USA ogółem.

Jest to kolejny przykład, że wzrost częstości występowania B.1.1.7. może być spójny ze spadkiem ogólnej liczby przypadków, np. z powodu sezonowości, szczepień lub naturalnej odporności.

Marko Kolanovic z JP Morgan

Szczepienia kluczem do sukcesu

Eksperci JP Morgan przyjrzeli się również globalnemu wprowadzaniu szczepionek. Stwierdzili, że średnio na każde 10% wzrostu liczby podawanych szczepionek, liczba nowych przypadków COVID-19 spadała w tempie 117 na milion osób. Porównuje się to z medianą 230 przypadków COVID-19 na milion ludzi w badanej przez analityków próbie około 25 krajów.

Używając tych dwóch liczb i zakładając, że obecne tempo szczepień pozostanie niezmienne, a dystans społeczny i inne środki zapobiegawcze zostaną zachowane, analitycy wyznaczyli, że pandemia COVID-19 potrwa jeszcze ok. 40-70 dni.

Oczywiście, są pewne zastrzeżenia. Obliczenia zakładają brak problemów z wprowadzeniem na rynek lub dostawą szczepionek i pomijają regionalne różnice geograficzne, demograficzne oraz nierównomierną dystrybucję szczepionek.

Obecna runda szczepień jest skierowana na najniżej zawieszone owoce – osoby powyżej 65. roku życia były odpowiedzialne za około połowę hospitalizacji i około 85% zgonów od pojawienia się SARS-CoV-2. Wyszczepienie tej grupy będzie miało prawdopodobnie znacznie większy wpływ na pokonanie COVID-19 niż to samo w innych grupach osób – młodszych i bardziej odpornych.

Nawet gdy pandemia COVID-19 się skończy, to szkody ekonomiczne prawdopodobnie będziemy odczuwać jeszcze latami – nawet zakładając, że nie dojdzie do „kolejnych fal”. Analitycy JP Morgan uważają, że akcje w takich sektorach jak energetyka i finanse poszybują w górę. Ceny towarów będą nadal rosły, ponieważ prognozowany popyt wzrośnie. Obligacje skarbowe będą sprzedawane, a stopy procentowe podskoczą, co może być problematyczne dla spółek o wysokim wzroście i technologii.

Najważniejsze jest jednak to, że będziemy mogli powiedzieć: „najgorsze już za nami”.