Prezes UKE wpakowany na taczkę w ramach Tarczy Antykryzysowej 3.0

To co właśnie wydarzyło się podczas sejmowej Komisji Finansów Publicznych można wprost określić mianem skandalu. Całkowicie niezapowiedziana wrzutka w formie poprawki poselskiej pozwoli na odwołanie prezesa UKE w ciągu 14 dni. Całkowicie sprzecznie z zapisami Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej. Tak, o aukcji 5G możemy zapomnieć.

Wrzutka odwołująca prezesa UKE dosłownie spadła z nieba

W projekcie Tarczy Antykryzysowej 3.0. znalazło się sporo zapisów dotyczących rynku telekomunikacyjnego (więcej w odnośnikach poniżej). Były one jednak zebrane wokół kilku punktów i w miarę logicznie pogrupowane.

Czytaj też: Tarcza Antykryzysowa 3.0 znowu mocno zaczepia o telekomunikację

Tymczasem w trakcie posiedzenia Komisji Finansów Publicznych, pomiędzy głosowaniem nad punktami 60 i 61 dotyczących Instytutu Pileckiego, poseł Andrzej Kosztowniak z Prawa i Sprawiedliwości zgłosił poprawkę 60a. O treści:

Kadencja prezesa UKE, przypadająca na lata 2016-2021 ulega skróceniu i kończy się po upływie 14 dni od wejścia w życie niniejszej ustawy. Prezes Rady Ministrów w terminie 14 dni od wejścia w życie niniejszej ustawy ogłasza otwarty i konkurencyjny nabór na kandydata na prezesa UKE.

Poprawka została argumentowana zgodnością z zapisami Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej (EKŁE). Rząd poprawkę zaopiniował pozytywnie. Pomimo sprzeciwu posła Marka Sowy z Koalicji Obywatelskiej, poprawkę przyjęto stosunkiem głosów 28 do 17.

Tak oto w trakcie siódmej godziny obrad Komisji, poprzez wepchniętą i niezapowiedzianą poprawkę otwarta została furtka do wymiany prezesa UKE.

Co na to EKŁE? Kompletnie na odwrót

Ciężko w jakikolwiek sposób przyjąć lakoniczne uzasadnienie poprawki przez posła Kosztowniaka. Tym bardziej, że poprawka jest raczej sprzeczna z zapisami EKŁE. W Artykule 7 Kodeksu czytamy:

Państwa członkowskie zapewniają, aby szefów krajowych organów regulacyjnych lub, w stosownych przypadkach, członków organu kolegialnego pełniącego tę funkcję w krajowym organie regulacyjnym lub ich zastępców można było odwołać w trakcie ich kadencji tylko wtedy, gdy przestaną oni spełniać warunki wymagane do wykonywania obowiązków określonych w prawie krajowym przed ich powołaniem.

Czytaj też: Znamy stanowisko prezesa UKE w sprawie aukcji 5G

Prezes UKE odejdzie razem z aukcją 5G. Za sprawą kolejnej poprawki

Na tym nie koniec niezapowiedzianych poprawek, bo nieco ponad 20 minut później pojawiła się poprawka 68a. Ponownie poseł Andrzej Kosztowniak, który podobnie jak w przypadku poprawki 60a sprawiał wrażenie, że kompletnie nie ma pojęcia o co wnioskuje. Poprawka o treści:

Nowe przepisy dotyczące wymagań bezpieczeństwa w dokumentacji postępowania selekcyjnego mają zastosowanie do ogłoszonych przed dniem wejścia w życie ustawy przetargów, konkursów i aukcji.

Poproszony o wyjaśnienia poseł Kosztowniak, mówiąc wprost, zawiesił się.

Oznacza to wprost, że czeka nas nowa aukcja 5G, ale z nowymi wymaganiami dotyczącymi cyberbezpieczeństwa. Poprawka została przyjęta.

Rano będzie mowa o skandalu na nocnym głosowaniu. Słusznie!

Tak oto pod osłoną nocy i pod przykrywką Tarczy Antykryzysowej robi się dziwne porządki, kompletnie nie związane z kryzysem. O Koronawirusie nie wspominając. W chamski sposób wrzucane są przepisy, w dodatku przez osobę kompletnie niezorientowaną w temacie. To jest skandal w najczystszej postaci!

Nie wiadomo z jakiego powodu wyrzuca się prezesa UKE (można się domyślać, że może chodzić o wybory i nadzór na Pocztą Polską), wywracając do góry nogami aukcję 5G. W poważaniu mając unijne zobowiązania dotyczące budowy sieci, których nie uda się spełnić do końca 2020 roku.

Czytaj też: Rząd kombinuje przy sieci 5G. To może być piękna katastrofa

Rano odbędzie się II czytanie Ustawy. Później trafi ona do Senatu, gdzie nocne poprawki mogą zostać odrzucone. Następnie zmiany Senatu Sejm może anulować w III czytaniu, więc jest mało prawdopodobne, że coś się w tej sprawie zmieni.

Mój kraj taki piękny…