Brytyjczycy wprowadzili 3-miesięczne odstępy między szczepieniami. Lekarze apelują o zmiany

Lekarze zrzeszeni w ramach British Medical Association wysunęli apel wobec brytyjskich władz. Chodzi o ponowne rozważenie kwestii przerwy między podawaniem pierwszej i drugiej dawki szczepionki na koronawirusa.

Członkowie BMA powołują się na fakt, iż coraz więcej krajów zmienia strategię dot. szczepień, przez co Wielka Brytania może wkrótce pozostać przy niej sama. Eksperci są również zaniepokojeni tym, że biorąc pod uwagę ciągłe zmiany dostaw, może nie być żadnych gwarancji, iż w ciągu trzech miesięcy każdy, kto przyjął pierwszą dawkę, otrzyma też drugą.

Czytaj też: Idealna szczepionka na COVID-19, czyli jaka?
Czytaj też: BioNTech stworzyła przełomową szczepionkę, ale nie na koronawirusa
Czytaj też: Dlaczego niektóre szczepy koronawirusa rozprzestrzeniają się szybciej od innych?

Wielka Brytania dopuszcza obecnie maksymalnie 12-tygodniowy odstęp pomiędzy szczepieniami, co jest zgodne ze stanowiskiem firmy AstraZeneca. Takiej strategii sprzeciwiają się jednak BioNTech i Pfizer, które testowały skuteczność swojej szczepionki w oparciu o szczepienia w odstępie ok. 21 dni.

Pfizer twierdzi, że odstępy między szczepieniami powinny wynosić ok. 3 tygodni

Przedstawiciele WHO stwierdzili z kolei, że szczepionka od Pfizera może być podawana w większych odstępach, ale nie dłuższych niż 6 tygodni. Brytyjskie władze uznały, iż szczepienie jak największej liczby osób z użyciem tylko jednej dawki jest lepszym pomysłem, niż automatyczne zabezpieczanie obu (tak jak to robi m.in. Polska).

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News