Nowe elektryczne hulajnogi Bird. Co ulepszono w Bird Three?

Nowe elektryczne hulajnogi Bird, Bird Three

Dostępne w ponad 200 miastach elektryczne hulajnogi Bird jasno mówią o ogromnej popularności firmy, która to zarobiła zapewne niemało na biznesie wypożyczania tych modeli. Dziś z kolei zaprezentowała najnowszą hulajnogę Bird: Bird Three.

Elektryczne hulajnogi Bird Three

Po przejściu przez kilka projektów hulajnóg w ciągu ostatnich czterech lat teraz firma postawiła na kolejną może nie tyle rewolucję, co ewolucję i to zorientowaną idealnie pod sytuację na świecie. Pandemia bowiem ciągle trwa i szybko nas zapewne nie opuści, a Bird doskonale o tym wie, dlatego zastosował w swoich szerszych kierownicach powłoki antybakteryjne. Jednak poszerzenie kierownicy nie było jedyną zmianą rozmiaru, bo podest Bird Three (miejsce, gdzie stawiamy stopy) doczekał się wydłużenia.

Czytaj też: Yadea KS5 i KS5 Pro nowymi elektrycznymi hulajnogami giganta

W rzeczywistości elektryczne hulajnogi Bird zostały ulepszone na trzech frontach, które miały objąć bezpieczeństwo, nowe technologie i zrównoważony rozwój. O tym kilka słów miał do powiedzenia Scott Rushforth, dyrektor ds. pojazdów firmy Bird.

Wpływ elektrycznej hulajnogi na środowisko jest najbardziej bezpośrednio związany z jego żywotnością i inteligentną baterią. Dlatego każdy aspekt Bird Three został starannie zaprojektowany i rygorystycznie przetestowany, aby zapewnić bezpieczną eksploatację każdego pojazdu przez lata. Dodaliśmy nowe funkcje, takie jak przepustnica z dwoma czujnikami klasy samochodowej, dłuższy, bardziej stabilny rozstaw osi i zmodernizowane podwójne niezależne hamulce, aby Bird Three był najlepszym mikro-elektrycznym pojazdem elektrycznym dla potrzeb miast i motocyklistów.

Tak więc, Bird Three sięgnął po większą wbudowaną baterię, bo aż 1 kWh, która jest znacznie okazalsza względem tego, do czego przyzwyczaiły nas inne firmy. Dzięki temu ulepszeniu hulajnogi nie będą wymagały aż tak częstego ładowania, a to ważne, bo ich zintegrowane baterie zmuszają operatorów do regularnego zabierania hulajnóg z myślą o podładowaniu.

Czytaj też: F30 i F40, czyli nowe elektryczne hulajnogi Ninebot

Dlaczego zresztą firma postawiła na zintegrowane baterie, a nie te demontowane? Na to również ma wyjaśnienie, choć przeciwnicy tego podejścia i tak powiedzą, że taniej jest już jeździć z samymi akumulatorami, niż całymi hulajnogami. Na dodatek te akumulatory nie kończą swojego życia razem z hulajnogą, mogąc zostać wykorzystane do innych egzemplarzy.

Bateria hulajnóg jest bezpośrednio związana z jej wpływem na środowisko, a te z mniejszymi bateriami wymagają częstszego ładowania i mniejszej liczby podróży na jednym ładowaniu. Skutery z wymiennymi akumulatorami mogą spotęgować problem i zwiększyć emisję gazów cieplarnianych, wymagając około 1,5 do 2 akumulatorów na pojazd. Innymi słowy, mniejsze i wymienialne akumulatory prowadzą do wyższych ogólnych emisji podczas produkcji i wymagają więcej przejechanych kilometrów w celu pobrania, wymiany i naładowania.

O samą wytrzymałość elektryczne hulajnogi Bird Three zadbano na kilka sposobów. Po pierwsze postawiono na zaawansowaną technologicznie aluminiową ramę, która zapewnia „najlepszą w swojej klasie trwałością”. Dodatkowo te modele są wyposażone w „ukryte i zakryte linki hamulcowe, aby zwiększyć ochronę przed uszkodzeniami spowodowanymi warunkami atmosferycznymi i aktami wandalizmu”.

Czytaj też: Test ROG Gladius III z wymiennymi przełącznikami. Mysz na dekady?

Resztę nowości dopełniają technologie z autonomicznym hamowaniem awaryjnym, dwoma czujnikami dźwigni przepustnicy i nawet systemem automatycznego wykrywania nielegalnej jazdy po chodniku i przekraczania prędkości zależnie od prawa, panującego w danym kraju. Po stronie serwisowej aż 200 czujników pozwala pracownikom Bird szybko reagować i wykrywać usterki w czasie rzeczywistym.