Niszczyciel rakietowy DDG(X) nowej generacji USA już oficjalnie

Marynarka Wojenna USA oficjalnie rozpoczęła prace nad nową klasą niszczycieli rakietowych. Zastąpią one krążowniki rakietowe klasy Ticonderoga oraz niszczyciele rakietowe Arleigh Burke, które możecie zobaczyć na zdjęciach. Czym więc będzie niszczyciel rakietowy DDG(X) nowej generacji?

DDG(X), to tylko wstępna nazwa, jak zresztą możemy określić całe plany związane z tymi nowymi niszczycielami rakietowymi. Na ten moment Marynarka Wojenna USA chce, aby te niszczyciele nowej generacji stały się podstawą jej floty w połowie XXI wieku, pełniąc ważną rolę w ochronie lotniskowców i okrętów najwyższej półki i zapewniać własną ofensywną siłę ognia.

Czytaj też: Brytyjski pojazd opancerzony Ajax katastrofą

Niszczyciel rakietowy klasy Arleigh Burke

To, że niszczyciel rakietowy DDG(X) już powstaje, wiemy z serwisu Defense News, który to podaje, że marynarka USA ustanowiła już nowe biuro programowe do nadzorowania rozwoju. Będzie ono zarządzać projektem, opracowywaniem pakietu danych technicznych, konstrukcją, testowaniem, wprowadzaniem floty i planami utrzymania DDG(X) z myślą o zamówieniu pierwszego już w 2028 roku. Jeśli z kolei wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwszy okręt powinien wejść na służbę około 2032 roku.

Niszczyciel rakietowy DDG(X) nowej generacji będzie wszechstronnym ochroniarzem, który zastąpi aż dwie inne klasy okrętów rakietowych

Jako niszczyciel zastępujący aż dwa inne, DDG(X) będzie miał „ręce” pełne roboty i to zwłaszcza przez stosunek Marynarki Wojennej USA. Ta najpewniej chce zrobić z niego główną eskortę dla grup desantowych oraz lotniskowców i jedynie wspomagać się nowymi fregatami z pociskami kierowanymi typu Constellation czy innym bojowym okrętom przybrzeżnym.

Czytaj też: Autonomiczny dron zatankował myśliwiec w locie po raz pierwszy

Na ten moment nie wiemy zbyt wielu pewnych szczegółów na temat tego, co niszczyciel rakietowy DDG(X) będzie miał do zaoferowania. Przynajmniej oficjalnie, bo według Defense News ten położy nacisk na nowy kształt kadłuba, wydajny zintegrowany system zasilania i większą wytrzymałość. Ten drugi umożliwi działanie broni laserowej, bo oczekuje się, że niszczyciel będzie posiadał co najmniej jeden lub dwa lasery z regulowanymi poziomami mocy do oślepiania dronów lub zestrzeliwania nadlatujących pocisków.

Resztę arsenału DDG(X), prawdopodobnie będzie uzupełniać wielozadaniowe 5-calowe działo i duże silosy zdolne do przenoszenia nowych pocisków hipersonicznych Marynarki Wojennej. Obok tego niszczyciel będzie musiał posiadać silosy na pociski przeciwlotnicze, rakiety przeciw okrętom podwodnym dalekiego zasięgu, pociski manewrujące i pociski przeciwokrętowe w liczbie ponad stu.

Krążownik rakietowy Triconderoga

Czytaj też: Nowa broń przeciwko dronom strzela w nie dziwnym różowym konfetti

Na pokładzie nie powinno też zabraknąć lekkich torped do zwalczania okrętów podwodnych, hangaru i pokładu lotniczego do obsługi jednego lub dwóch śmigłowców MH-60 Seahawk oraz urządzenia do wodowania i odzyskiwania mniejszych bezzałogowych okrętów nawodnych jak i podwodnych.