Kometa pełna alkoholu przeleciała w pobliżu Ziemi i zaskoczyła naukowców

Kometa 46P/Wirtanen, która przeleciała stosunkowo niedaleko Ziemi w 2018 roku, składała się z ogromnych ilości CH3OH, czyli metanolu. Nie był to jednak najbardziej zaskakujący fakt na temat tego obiektu.

Wirtanen to jedna z tak zwanych komet krótkookresowych. W efekcie jej przelot wokół Słońca trwa 5,4 roku, dlatego jest stosunkowo częstym obiektem obserwacji. Jakby tego było mało, naukowcy związani z misją Rosetta początkowo planowali wysłać sondę w kierunku tego obiektu. Ostatecznie celem przelotu okazała się jednak inna kosmiczna skała: 67P/Czuriumow-Gierasimienko, na powierzchni której spoczął lądownik Philae.

Czytaj też: Oto największa znana nauce kometa. Jej masa jest 1000-krotnie większa niż zazwyczaj

Nie da się jednak ukryć, że 46P/Wirtanen to dość intrygujące ciało niebieskie. Niestety, dla fanów wysokoprocentowych trunków mamy złą wiadomość: rzeczona kometa składa się nie z etanolu, lecz z metanolu, którego spożycie może się skończyć między innymi ślepotą i śmiercią. Poza tym, w skład tej komety wchodziły tez inne związki chemiczne, takie jak formaldehyd oraz cyjanowodór.

Kometa 46P/Wirtanen składa się z metanolu, który może powodować uszkodzenia wzroku i śmierć

Gwoli ścisłości, bliski przelot oznaczał, że kometa znajdowała się około 12 milionów kilometrów od naszej planety. Jeśli chodzi o rezultaty z ostatnich siedemdziesięciu lat, to był to jeden z 10 najbliższych przelotów. Dzięki skierowaniu ziemskich teleskopów w stronę 46P/Wirtanen, astronomowie odnotowali kilka nowych informacji, które opisali na łamach Planetary Science Journal.

Czytaj też: Sonda Hope uwieczniła zorze na Marsie. Zobaczcie nowe zdjęcia

Jak zauważył Neil Dello Russo z John Hopkins University, 46P/Wirtanen cechuje się jednym z najwyższych stosunków alkoholu do aldehydu odnotowanych wśród znanych nauce komet. Wbrew pozorom, taka informacja może dostarczyć wielu informacji na temat obecności węgla, tlenu i wodoru na terenie wczesnego Układu Słonecznego. Poza tym, obiekt ten zaskoczył badaczy z innego powodu. W odróżnieniu od innych komet, 46P/Wirtanen cechuje się bowiem bardzo niewielkimi spadkami temperatury gazu tworzącego jej komę. Oznacza to, iż musi się ona ogrzewać w bliżej niewyjaśniony sposób. Jedna z teorii zakłada, że jest to następstwem jonizacji cząsteczek przez światło słoneczne, podczas gdy inna bierze pod uwagę udział sublimacji lodu, której towarzyszy emitowanie energii.