Ile wynosi bezpieczna odległość chroniąca przed koronawirusem?

Zdystansowanie społeczne to obecnie najszerzej stosowana metoda związana ze zmniejszeniem tempa, w jakim rozwija się pandemia. Ale czy 1,5-2m odległości od potencjalnych nosicieli to bezpieczna wartość?

SARS-CoV-2 może dostać się do organizmu różnymi sposobami, ale najbardziej powszechna metoda transmisji odbywa się drogą kropelkową. Właśnie dlatego tak ważne jest unikanie bezpśredniego kontaktu z innymi ludźmi (przypominamy, że nosicielem może być każdy, nawet, jeśli nie będzie wykazywał żadnych objawów).

Eksperci podają dystans wynoszący od 1,5 do 2 metrów, choć nie jest to żelazna granica. Utrzymanie takiej odległości nie oznacza, że szanse na zakażenia spadną do zera. Będą jednak znacznie obniżone. Dystans rzędu 1,8 m jest odpowiedni w przypadku pobytu na świeżym powietrzu. W zamkniętych przestrzeniach, np. w sklepach, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Jeśli nosiciel nie kicha ani nie kaszle, to nie rozprzestrzeni koronawirusa na duże odległości. W przeciwnym razie jednak konieczne będzie utrzymanie co najmniej trzech metrów oddalenia.

Czytaj też: Jak długo po wyzdrowieniu nosciele koronawirusa mogą zakażać?

Wątpliwości budzi zdolność SARS-CoV-2 do długiego funkcjonowania w powietrzu. Naukowcy sądzą bowiem, iż jest on potencjalnie niebezpieczny nawet po trzech godzinach od rozpylenia. Właśnie dlatego tak ważne jest unikanie skupisk ludzi.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News