Reklama

Gwiazda, która obraca się przeciwnie do swoich planet. Poznaliśmy położenie nietypowego układu

astronomia

Zazwyczaj gwiazdy i krążące wokół nich planety obracają się w podobnym kierunku, ponieważ pochodzą z tych samych obłoków molekularnych. W tym przypadku jest jednak odrobinę inaczej.

Badania opisane na łamach PNAS odnoszą się do układu oddalonego od Ziemi o 897 lat świetlnych. K2-290 składa się z trzech gwiazd, w tym dwóch planet krążących wokół głównej gwiazdy, zwanej K2-290 A. Oś obrotu wynosi tam 124 stopnie, co oznacza, że K2-290 A obraca się w przeciwnym kierunku niż okoliczne planety.

Czytaj też: Plejady fascynowały już naszych przodków. Czym są gwiazdy zwane Siedmioma Siostrami?
Czytaj też: Cztery planety bliskie Ziemi. Licealiści autorami niesamowitego odkrycia
Czytaj też: Nowo odkryta gwiazda jest nietypowa. Pierwszy raz odnotowano takie zjawisko

W przypadku naszego układu, Słońce obraca się na osi nachylonej o mniej więcej 6 stopni w stosunku do orbit planet. W efekcie wszystkie główne obiekty Układu Słonecznego poruszają się w podobny sposób. Co ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy astronomowie zaobserwowali to dość nietypowe zjawisko.

Gwiazda K2-290 A obraca się w przeciwnym kierunku niż jej planety

W teorii, gwiazda i jej dysk protoplanetarny powinny obracać się w tym samym kierunku. Wcześniej udokumentowane odstępstwa od normy mogły być wyjaśnione tym, że podczas narodzin gwiazdy doszło do gwałtownych turbulencji, choć naukowcy nie potrafili opisać, jakich konkretnie.

Czytaj też: Znaleźli pozostałości po planetach podobnych do Ziemi. Część z nich wyparowała
Czytaj też: Gwiazda, która przetrwała spotkanie z czarną dziurą. Jak to się dla niej skończyło?
Czytaj też: Ta metoda bezpośrednio pokaże egzoplanety nadające się do życia

Przykład K2-290 jest o tyle szczególny, iż obie planety krążą w tej samej płaszczyźnie, więc najprawdopodobniej nie gwiazda, lecz dysk protoplanetarny został w jakiś sposób zakłócony. Inna hipoteza zakłada, że sąsiedni obiekt może generować ciąg grawitacyjny, który „chwieje” planetami, podobnie jak np. Jowisz wpływa na zachowanie obiektów tworzących Układ Słoneczny. Ostatnia z możliwości, uznawana za najbardziej prawdopodobną przez badaczy, pozwala sądzić iż sprawcą zamieszania jest gwiazda towarzysząca.