Flickr zaczął usuwać wszystkie zdjęcia powyżej limitu

Flickr zaczął usuwać wszystkie zdjęcia powyżej limitu
Yahoo! Inc.'s Flickr application is displayed on an Apple Inc. iPhone 5s and iPad Air in this arranged photograph in Washington, D.C., U.S., on Tuesday, April 15, 2014. Yahoo! Inc. expected to release earnings figures after the market close on April 15. Photographer: Andrew Harrer/Bloomberg via Getty Images

Macie i korzystacie może z konta na Flickr, czyli serwisu internetowego, stworzonego głównie z myślą o gromadzeniu i dzieleniu się swoimi zdjęciami? Jeśli tak, to lepiej szybko rzućcie okiem na zgromadzone tam fotki, bo firma zaczęła dziś (tj. 05.02) usuwać zdjęcia z kont, o ile te przekroczyły swój limit danych. Może do Was ta niszczycielska ręka jeszcze „nie dotarła”?

Wszystko przez nowego właściciela, ponieważ z rąk Yahoo! serwis Flickr wykupiła ostatnio firma Smugmug. Nowy właściciel ma ewidentnie zamiar wprowadzić znacznie bardziej restrykcyjne zasady, które porzucają czasy, w których to użytkownicy mieli do dyspozycji całe 1000 GB transferu na zdjęcia. Jednak to nie chęć odciążenia serwerów, a przeczyszczenia serwisu, bo Smugmug ma nadzieję, że użytkownicy, zamiast traktować Flickr, jako wysypiska śmieci dla swoich fotek, przejrzą je i wybiorą te, z którymi naprawdę chcą się dzielić z innymi.

Od dziś zdjęcia na kontach przekraczających limit 1000 elementów zostaną usunięte na zawsze, choć w tej kwestii jest kilka wyjątków. Jednym z nich jest np. objęcie plików licencją Creative Commons, co i tak powstrzyma Was przed dodawaniem kolejnych fotek na Flickr’a… chyba że wykupicie roczną subskrypcję.

Chyba najlepszym sposobem na pobranie wszystkich zgromadzonych tam plików jest zaznaczenie wszystkiego i wysłanie żądania do serwisu, który zwróci na e-mail paczkę zdjęć w zipie.

Czytaj też: Widzowie Twitcha spędzili na streamach 9,36 miliardów godzin w 2018 roku

Źródło: Engadget