Im więcej tym lepiej? Farmy wiatrowe tego nie potwierdzają

Ludzkość w coraz większym stopniu zdaje sobie sprawę z konieczności korzystania z odnawialnych źródeł energii, dlatego farmy wiatrowe zyskują rosnącą popularność. Wygląda jednak na to, że nie sprawdza się w ich przypadku zasada, że im więcej tym lepiej.

Z każdym dniem stajemy się mniej zależni od paliw kopalnych, a postępy w technologii wiatrowej i słonecznej pozwalają niektórym krajom na zaspokojenie potrzeb energetycznych wykorzystując jedynie odnawialne źródła energii. Jednym z najlepszych jej źródeł jest energia wiatrowa, wytwarzana przede wszystkim na farmach znajdujących się na morzach i oceanach. O ich popularności niech świadczy fakt, że sektor związany z morskimi farmami wiatrowymi powiększył swoją wartość 12-krotnie od 2010 roku.

Czytaj też: Czy poziome turbiny wiatrowe mogą stanowić przyszłość dla zielonej energii?

Naukowcy z Institute of Coastal Systems przekonują jednak, że tak imponujący wzrost liczby farm wiatrowych niekoniecznie przekłada się na wzrost generowanej przez nie mocy. Na niemieckich wodach, gdzie farmy wiatrowe wytwarzają energię odpowiadającą około ośmiu elektrowniom atomowym, ich wydajność jest niższa niż oczekiwano. Różnica wynosi 25 procent, a więc z pewnością jest zauważalna.

Farmy wiatrowe mogą tracić na wydajności, gdy ustawienie turbin jest zbyt gęste

Ustalenia na ten temat, które zespół badawczy opisał na łamach Scientific Reports sugerują, że winę ponoszą zbyt gęsto ustawione turbiny. W efekcie dochodzi do lokalnych spadków prędkości wiatru, które mogą obejmować obszar oddalony o nawet 40 kilometrów od samej farmy. Dokładniej rzecz biorąc, naukowcy skupili się na obecnie używanych oraz wciąż projektowanych farmach na Morzu Północnym. Używając zaawansowanego systemu modelowania komputerowego, badacze obliczyli prędkości wiatru, których można by oczekiwać w takich warunkach.

Czytaj też: Empire State Building w pełni zasilany wiatrem. Wykonano kolejny krok

Autorzy badania odkryli cykliczne spadki prędkości, które były najbardziej natężone w okolicach marca lub kwietnia, kiedy warunki pogodowe są dość łagodne. Po drugiej stronie barykady znalazły się natomiast miesiące z końca roku, czyli listopad oraz grudzień. Farmy wiatrowe są często budowane w dużych skupiskach wzdłuż linii przesyłowych, co ma na celu minimalizowanie kosztów. Nowe badania sugerują jednak, że konieczne mogą być dodatkowe analizy, które pomogą w projektowaniu przyszłych farm. W ten sposób można byłoby zwiększyć ilość produkowanej energii, paradoksalnie zmniejszając liczbę stawianych turbin.