Z motocykli na eBike. Firma MV Agusta ujawniła elektryczne rowery Amo

Firma MV Agusta, elektryczne rowery Amo

Jeśli kojarzycie firmę MV Agusta, to z pewnością zdajecie sobie sprawę, że do tej pory ten włoski producent skupiał się na motocyklach. Teraz jednak ogłosił, że elektryczne rowery Amo będą pierwszymi pojazdami EV w jego ofercie, bo wkrótce doczekać mamy się też premiery napędzanych elektronami hulajnóg.

Elektryczne rowery Amo sprowadzają się do dwóch modeli – Amo RC oraz Amo RR, które najwyraźniej różnią się tylko… kolorami. Model RR będzie oferowany w połączeniu czerni i żółtego lub czerwonego, a Amo RC sięgnie po miks czerni, bieli oraz czerwieni, akcentując wszystko dodatkami z włókna węglowego, które swoją drogą posłużyło jako materiał do przedniego widelca.

Czytaj też: Składany i potężny, oto elektryczny rower A20F od ADO

Elektryczne rowery Amo, czyli Amo RC i Amo RR zadebiutowały. To dla MV Agusta początek w świecie EV

Oba modele są więc przeznaczone do miejskich wojaży i jako że będą powstawać we Włoszech, a ich docelowym rynkiem jest Europa, posiadają tylko jedną standardową opcję napędową. 15,5-kilogramowe elektryczne rowery Amo składają się z aluminiowej ramy o ciekawie zgiętej rurze górnej i pokładają swoje możliwości w 250-watowym silniku Mahle x35 w tylnej piaście. Ten odpowiada wyłącznie za wspomaganie rowerzysty podczas pedałowania do 25 km/h do maksymalnie 75 kilometrów, dzięki 250-Wh akumulatorowi Panasonica zintegrowanego w dolnej rurze ramy

Czytaj też: Oto Fiido X. Tani i lekki składany rower elektryczny

Docenić można zwłaszcza obecność paska węglowego, a nie łańcucha, choć pozbawiło to rowery Amo jakichkolwiek fizycznych przerzutek. Pozytywnie wpływa to na konserwacje i wydaje się idealnym wyborem do ebike, którego w przypadku modeli od MV Agusta uzupełniają uliczne opony Pirelli oraz hydrauliczne hamulce tarczowe Magura MT4.

Czytaj też: Te wzmacniane rowerowe obręcze wytrzymają nawet najbardziej wymagające górskie trasy

Tanio tradycyjnie nie jest, bo w grę wchodzą ceny od 3075 euro (w przeliczeniu 14000 zł), czyli za Amo RR i 4100 euro za limitowany produkcyjnie Amo RC. Dostawy niestety mają rozpocząć się dopiero w sierpniu, a w ofercie nie zabrakło czterech rozmiarów ram.