Dysk FireCuda 530 najnowszym nośnikiem Seagate na PCIe 4.0

Dysk FireCuda 530

Oferta Seagate rozszerzyła się właśnie o dysk FireCuda 530 na M.2 oraz interfejs PCIe x4 generacji czwartej. Spokojnie jednak – tak jak zawsze nośnik zachował wsteczną kompatybilność z PCIe 3.0.

Ogłoszony dysk FireCuda 530 już na pierwszy rzut oka budzi jedną, wielką wątpliwość co do wykorzystania go w stu procentach budzi brak jakiegokolwiek chłodzenia. Mogę Was zapewnić po wielu testach, że każdy dysk PCIe 4.0 bez solidnego chłodzenia szybko obniża swoją wydajność przez zjawisko thermal-throttlingu, czyli zrzucania swoich możliwości w obawie przed osiągnięciem krytycznych temperatur.

Czytaj też: Oto pamięć UFS 3.1 drugiej generacji od Western Digital dla smartfonów 5G

Rozwiązanie tego problemu w przypadku tych dysków jest jednak proste – wystarczy upewnić się, że Wasza płyta ma wbudowane chłodzenie albo zapewnić je na własną rękę. O to warto zadbać, bo jak twierdzi Jeff Fochtman, starszy wiceprezes ds. marketingu w firmie Seagate Technology „to najszybszy i najpotężniejszy gamingowy dysk SSD firmy Seagate”.

Aktualizacja (26.06): FireCuda 530 tak naprawdę otrzymała specjalnie zaprojektowane chłodzenie pasywne we współpracy z EKWB, ale to jest dodatkowo płatne. Występuje w wersji zarówno dla dwóch mniejszych i większych pojemności, jako że w tym pierwszym przypadku musi chłodzić tylko jedną stronę dysku, a w drugim obie.

Czytaj też: Ważny kamień milowy dla NVIDIA DLSS. Technologia podbiła nowe wody

Do zaoferowania dysk FireCuda 530 ma sporo. Naprawdę sporo

Rzeczywiście na poziom wydajności w tym wypadku trudno narzekać, bo dysk FireCuda 530 dostępny w czterech pojemnościach (500, 1000, 2000 i 4000 GB) oferuje do 7300 MB/s odczytu sekwencyjnego i 6900 MB/s zapisu sekwencyjnego. Po stronie operacji losowych na próbkach 4 KB QD32 w grę wchodzi milion IOPS i co ciekawe, poziomy TBW wahają się od 640 do 5100 TB, ograniczając 5-letnią gwarancję. Firma zapewnia też usługę odzyskiwania danych Rescue Data Recovery na 3 lata.

Nic jednak dziwnego, bo każdy z dysków FireCuda 530 posiada kości pamięci 3D NAND TLC, którymi to zarządza kontroler E18. Są też dostarczane w pakiecie z oprogramowaniem SeaTools i DiscWizard, co ułatwia dodawanie nowych dysków do komputera oraz monitorowanie stanu i wydajności każdego z nich.

Czytaj też: Specjalny monitor do Xboxa od Philips. To ponoć pierwszy taki model

Ceny? Na ten moment mamy tylko dostęp do tych w USA, które wynoszą 139,99$ (500 GB), 239,99$ (1 TB), 489,99$ (2 TB) i 949,99$ (4 TB) w wersji bez radiatora i kolejno 159,99$, 259,99$, 539,99$ i 999,99$ z nim.