Dlaczego koty miauczą?

kot

Zanim koty zamieszkały z ludźmi, co stało się niemal 10 000 lat temu, były samotnikami. W efekcie nie musiały zbyt często komunikować się z przedstawicielami swojego gatunku.

Zamiast tego, dzikie koty porozumiewały się z innymi za sprawą węchu lub poprzez ocieranie się/oddawanie moczu w wyznaczonych miejscach. W ten sposób koty nie musiały ryzykować bezpośredniej konfrontacji.

Czytaj też: Czy kot Schrödingera mógłby istnieć w prawdziwym życiu?
Czytaj też: Współczesne koty mają zaskakująco dużo wspólnego z szablozębnymi łowcami

Ludzie, jak nietrudno się domyślić, mają znacznie słabiej rozwinięty zmysł węchu. W efekcie czworonożne zwierzęta musiały dostosować się do sytuacji i znaleźć sposób na komunikację z właścicielami. W toku ewolucji doszło do tego, że koty wykształciły zdolność do miauczenia.

Koty miauczą przede wszystkim w celu komunikowania się z ludźmi

Wiele kotów rozwija swój „repertuar”, aby wyrazić różnorakie potrzeby i uczucia, a nawet wywołać pożądane reakcje. Warto jednak podkreślić, że samo miauczenie towarzyszy kotom od dawna. Kocięta, kiedy są ranne bądź głodne, zwracają w ten sposób uwagę matki. O ile jednak dzikie osobniki przestają miauczeć, kiedy wchodzą w dorosłość, tak u domowych taka umiejętność pozostaje.

Czytaj też: Chcecie komunikować się ze swoimi kotami? Znamy na to sposób
Czytaj też: Posiadacze kotów dzielą się na 5 grup. Sprawdź, do której przynależysz
Czytaj też: Z KittySpring Wasze koty nigdy nie będą spragnione

W jednym z badań, którego wyniki opublikowano na łamach Behavioral Processes, stwierdzono, że dzikie koty znacznie częściej warczą lub syczą w porównaniu do udomowionych osobników. Kiedy te dzikie już miauczą, to zazwyczaj nie tylko wobec ludzi, ale również wobec psów czy przedmiotów. W przypadku domowych zwierzaków ich odgłosy są niemal zarezerwowane dla ludzi, co pokazuje, że jest to język przeznaczony specjalnie dla nas.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News