Prawdopodobnie wiemy, co doprowadziło do tajemniczych zgonów w Kazachstanie

Chińska ambasada wydała ostrzeżenie o chorobie o wysokiej śmiertelności związanej z zapaleniem płuc, która spowodowała wiele zgonów na terenie Kazachstanu. Pojawiły się jednak głosy, że były to po prostu niezdiagnozowane przypadki zakażeń koronawirusem.

Pracownicy ambasady ostrzegli przed tajemniczym zapaleniem płuc 9 lipca, zaznaczając, iż doprowadziło ono do śmierci ponad 1700 osób. Zwrócili uwagę na wysoką śmiertelność, znacznie przewyższającą tę związaną z COVID-19.

Kazachskie władze zaprzeczyły tego typu doniesieniom, mówiąc, że nie odpowiadają one faktycznej sytuacji. W oświadczeniu ministerstwa zdrowia Kazachstanu stwierdzono, że w kraju występują wirusowe zapalenia płuc o nieokreślonym pochodzeniu. Jednocześnie objawy pozwoliły sklasyfikować te przypadki jako wyołane infekcjami koronawirusowymi. Zabrakło jednak potwierdzeń za sprawą badań laboratoryjnych.

Wygląda więc na to, że są to przypadki zachorowań na COVID-19. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę pod uwagę, że w ostatnim czasie w kraju nastąpił duży wzrost liczby zakażeń koronawirusem. W ciągu ostatniego tygodnia zdiagnozowano tam ponad 10 tysięcy zachorowań.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News