Test zasilacza be quiet! Dark Power 12 750W

test be quiet! Dark Power 12 750W, recenzja be quiet! Dark Power 12 750W, opinia be quiet! Dark Power 12 750W

Be quiet! Dark Power 12 750W to konstrukcja z górnej półki, która powinna zainteresować osoby szukające najlepszej jakości. Jak wypadnie ona w połączeniu z mocnym sprzętem?

Akcesoria i specyfikacja be quiet! Dark Power 12 750W

W pudełku znajduje się sporo dodatków. Mamy instrukcję, zestaw śrubek, kabel zasilający, opaski na rzepy, opaski zaciskowe oraz przełącznik OCK. Ten ostatni służy do połączenia wszystkich linii +12 V w jedną, co może mieć znaczenie przy mocnym OC. Możecie skorzystać tutaj z przycisku na śledziu PCI albo ze zworki i na stałe złączyć wszystkie linie. Gwarancja wynosi aż 10 lat.

Be quiet! Dark Power 12 750W wygląda bardzo dobrze. Jest to elegancka konstrukcja, gdzie srebrne wstawki bardzo dobrze komponują się z czarną obudową oraz specyficznym grillem. Całość nie ma przy tym RGB ani dziwnego koloru dodatków. Jest to więc prosty design, ale na pewno bardzo elegancki i jeśli Wasza obudowa ma wycięcie na zasilacz to nie będziecie się mieli czego wstydzić.

Całość ma wymiary 175 x 150 x 86 mm i waży 1,96 kg. Z tyłu znajduje się wejście na kabel zasilający oraz włącznik. Są też tutaj otwory w kształcie plastrów miodu z charakterystyczną zasłonką. Na jednym z boków jest nazwa serii, a na drugiem tabliczka znamionowa. Be quiet! Dark Power 12 750W ma cztery linie +12 V, dwie z nich po 25 A i dwie po 30 A. Łączna moc wynosi 744 W. Natomiast tutaj tak jak wspominałem – dzięki dołączonemu przyciskowi albo zworce możecie je wszystkie złączyć w jedną. Linia +3,3V i +5V mogą oddać po 22 A, łącznie 110 W. Producent podaje też moc szczytową równą 850 W.

Czytaj też: Test zasilacza Enermax MarbleBron 550W

test be quiet! Dark Power 12 750W, recenzja be quiet! Dark Power 12 750W, opinia be quiet! Dark Power 12 750W

Okablowanie jest w pełni modularne. Poniższy screen chyba najlepiej przedstawia dostępne przewody oraz ich długość.

Ilość przewodów oraz ich długość jest odpowiednia. Mamy też dostępną mieszaną wiązkę SATA + Molex, wiec tutaj również jest bardzo dobrze. Szkoda jednak, że całe okablowanie ma okrągły profil. Może to sprawić pewne problemy w przypadku obudów z mniejszą ilością miejsca z tyłu. Szkoda, że okablowanie nie ma płaskiego profilu, na który coraz częściej stawia konkurencja.

Wnętrze be quiet! Dark Power 12 750W

Dołączony wentylator to 135 mm konstrukcja Silent Wings. Jego maksymalna prędkość wynosi 1800 RPM, natomiast głośność przy 50% obciążenia to 8,4 dBA, a przy 100% to 19,6 dBA. Zastosowane łożysko wentylatora to FDB. Tutaj zdecydowanie możemy liczyć na naprawdę ciche działanie.

Samo wnętrze jest znakomicie wykonane. Na pokładzie mamy dwa największe kondensatory firmy Nippon Chemi-Con. Ich parametry wynoszą 420 V i 330 uF. Mogą one pracować w temperaturze do 105°C. Be quiet! pomyślał też o przetwornicy DC-DC czy aktywnym PFC. Nie mogło też zabraknąć pełnego kompletu zabezpieczeń: zabezpieczenie nadprądowe (OCP), zabezpieczenie nadnapięciowe (OVP), zabezpieczenie podnapięciowe (UVP), zabezpieczenie przed zwarciem (SCP), zabezpieczenie przed nadmierną temperaturą (OTP) i zabezpieczenie nadmocowe (OPP).

Platforma testowa
Procesor
Intel Core i9-10900K
Chłodzenie
Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB
Pasta
Noctua NT-H1
Płyta główna
ASRock Z490 Taichi
Karta graficzna
Gigabyte GeForce RTX 3080 Gaming OC 12G
Pamięć RAM
XPG Spectrix D50 4x 8 GB 3600 MHz CL18
Dysk
AORUS NVMe Gen4 SSD 1 TB
Dysk
Samsung 970 Evo NVMe 1 TB
Obudowa
SilentiumPC Signum SG7V TG
Monitor
AOC G2868PQU

Testy be quiet! Dark Power 12 750W

Spoczynek polegał tylko na wyświetlaniu pulpitu. Obciążenie to FurMark + Cinebench R23. W testach temperatury wykorzystałem moduł termowizyjny smartfonu CAT S61.

Zasilacz wypadł w testach zgodnie z oczekiwaniami, czyli świetnie. Napięcia są bardzo dobre – w szczególności zwróćcie uwagę na idealną linię +12V w spoczynku. Be quiet! Dark Power 12 750W chodzi przy tym niezwykle cicho – nie usłyszycie go ani w spoczynku, ani pod obciążeniem. Same temperatury zanotowane przez kamerę termowizyjną są również niskie. Testowana konstrukcja ma odznaczenie 80 Plus Titanium. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 91,28%, dla 20% – 94,18%, 50% – 94,52%, a dla 100% – 91,02%.

Czytaj też: Test zasilacza Fractal Design ION Gold 850W

Podsumowanie testu be quiet! Dark Power 12 750W

Be quiet! Dark Power 12 750W kosztuje ok. 910 zł. Cena jest dosyć wysoka, ale zasilacz jest jej w pełni wart.

Tak naprawdę mógłbym przyczepić się tylko jednej rzeczy – okrągłego profilu okablowania. Szkoda, że nie jest ono płaskie, co ułatwiło by montaż w obudowie. Poza tym jest to konstrukcja praktycznie idealna. Okablowanie jest w pełni modularne oraz bogate. Wnętrze jest świetnej jakości – producent zdecydował się na zastosowanie najlepszych komponentów. Nie zabrakło też cichego wentylatora (praktycznie go nie usłyszycie podczas pracy), wysokiej sprawności potwierdzonej certyfikatem 80 Plus Titanium oraz wielu zabezpieczeń. W samych testach konstrukcja również wypadła znakomicie, co tylko potwierdza świetną jakość całości.

Jeśli więc szukacie znakomitej jakości zasilacza 750 W z odznaczeniem 80 Plus Titanium to moim zdaniem zdecydowanie warto zainwestować w be quiet! Dark Power 12 750W. Jest to jedna z najlepszych konstrukcji obecnie dostępnych w sklepach, która niestety musi swoje kosztować.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News