Astronomowie odkryli obiekt, którego geneza jest tajemnicza. Czego się dowiedzieli?

Korzystając z teleskopu TESS, pracownicy NASA zwrócili uwagę na zmianę jasności gwiazdy podobnej do Słońca. Obiekt ten znajduje się około 730 lat świetlnych od Ziemi.

Analiza zebranych danych wykazała, że wokół gwiazdy orbituje obiekt, określony mianem TOI 849 b. Znajduje się on bardzo blisko swojego gospodarza i ma wielkość odpowiadającą Neptunowi. Tym samym poświęcone mu obserwacje mogą dostarczyć informacji na temat powstania i ewolucji Układu Słonecznego.

Wykonanie pełnego obrotu wokół gwiazdy zajmuje TOI 849 b zaledwie 18 godzin. W przypadku naszej planety ten sam proces zajmuje oczywiście rok, czyli ok. 365 dni. Tak niewielka orbita powoduje, że na powierzchni wspomnianej planety panują skrajnie wysokie temperatury, wynoszące ponad 1500 stopni Celsjusza.

Czytaj też: W kraterach księżycowych zmierzono zaskakująco wysokie stężenie metali. Co to oznacza?

TOI 849 b ma masę ok. 40-krotnie większą od ziemskiej, choć ma zaskakująco niewielki promień – zaledwie 3,4 razy większy od „naszego”. Co możemy wywnioskować na tej podstawie? Najprawdopodobniej obiekt ten jest niezwykle gęsty, dlatego może składać się z żelaza, skał czy wody. Niewiele w nim z kolei lżejszych pierwiastków, takich jak wodór i hel.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Dokonane obserwacje zaskakują, bowiem tak duży obiekt powinien gromadzić spore ilości lekkich pierwiastków i przypominać np. Jowisza. Tym samym naukowcy wysunęli pewną hipotezę: TOI 849 b jest zaledwie rdzeniem dawnej planety. Wykorzystując modele ewolucji planet, autorzy badania, które opisano na łamach Nature, zaproponowali dwa scenariusze. Pierwszy zakłada, iż owa planeta była dawniej podobna do Jowisza, ale promieniowanie spowodowało usunięcie sporej części jej masy. Drugi z kolei sugeruje, iż TOI 849 b… był po prostu „niewypałem”. Zebrał materię, która utworzyła rdzeń, ale nie nagromadził helu i wodoru, które mogłyby upodobnić go do np. Jowisza.