Reklama

Test NOVOO 6 in 1, czyli adaptera z funkcją ładowania

Test NOVOO 6 in 1, adapter z funkcją ładowania, NOVOO 6 in 1, NOVOO

W dobie miniaturyzacji i minimalizacji adaptery poszerzające możliwości miniPC, czy laptopów zawsze są w cenie. Zwłaszcza od momentu, od którego USB-C o dobrej specyfikacji zaczęły gościć w tych sprzętach regularnie. Świetnym tego przykładem jest dostępny za 33,99$ adapter NOVOO 6 in 1, na którego trzeba jednak polować, bo w dobrej cenie trudno go złapać, a i w sklepach w Polsce może być to wyzwaniem. Jednak czy w ogóle warto się nim interesować?

Pierwsze chwile z NOVOO 6 in 1

Zwyczajne kartonowe opakowanie, którego wykorzystano dla tego adaptera, zaprojektowano zdecydowanie z myślą o tym, żeby było przyjemne dla oka. Szaro-pomarańczowy design z białymi napisami od razu wrzuca nam w oczy najważniejsze cechy produktu i… zdradza niedokładność firmy w opisie na tyle, gdzie justowanie wygląda źle, a brak spacji po przecinkach kole w oczy. 

Czytaj też: Test HyperX CloudX Stinger Core Wireless

Dowiadujemy się jednak z niego tego, co najważniejsze – liczby i rodzaju złączy oraz samych możliwości. O nich więcej dopowiada nam instrukcja obsługi.

Na całe szczęście zwiastujące porażkę błędy w samym tekście nie są kontynuowane w tym, co najważniejsze, czyli adapterze NOVOO 6 in 1. Ten został wykonany przede wszystkim z jasnego szarego aluminium, budującego lwią część obudowy z wyjątkiem przedniej i tylnej części. Otoczenie portu HDMI oraz wyjścia krótkiego, bo 9,2-centymetrowego przewodu USB-C w gumowej osłonce ze stosownymi koszulkami zarówno przy obudowie, jak i samym porcie, który również został wykonany z szarego aluminium. Całość ozdabia jedynie nazwa producenta i jego logo na korpusie i samym wtyku USB-C.

To prosty sprzęt o wadze ledwie 54 gramów i wymiarach 11,22 x 2,98 x 1,14 cm, ale przemyślany i wykonany zdecydowanie solidnie, co akcentuje nie tylko twarda obudowa, ale też brak „latających” elementów wewnętrznych, jakiegokolwiek skrzypienia, czy uginania się materiału przy wywieraniu na niego nacisku. Zakończę więc opisem opisanych stosownie na obudowie elementów, które obejmują dwa porty USB-A, czytnik kart SD i TF/microSD, USB-C oraz pojedyncze wyjście HDMI. Towarzyszy temu prosta dioda funkcyjna, która zapala się od razu po podłączeniu. Dodatkowo adapter nie nagrzewa się zbytnio pod obciążeniem.

Czytaj też: Test Goodram UME3 Care 32 GB. To pendrive z antybakteryjną obudową Biomaster

Adapter NOVOO 6 in 1 w praktyce

Po podłączeniu NOVOO 6 in 1 do odpowiedniego portu w laptopie, komputerze, czy smartfonie, otrzymujemy dostęp do szeregu możliwości. Zestaw portów umożliwia transfer wideo w 4K (3840 x 2160) i 30 FPS, dzięki HDMI 1.4, podłączenia dwóch pendrive, myszek, czy klawiatury do dwóch pełnoprawnych USB 3.1 o transferze 5 Gb/s i odczyt/zapis danych na kartach pamięci, dzięki stosownym slotom. Najciekawsze zostawiłem sobie na koniec, bo to sprowadza się do portu USB-C, pełniącego tutaj funkcję PD 3.0/2.0 (Power Delivery) do 60 watów (do 20V/3A). Oznacza to tyle, że ten adapter może też pełnić funkcję ładowarki po podłączeniu do tego portu zasilania z sieci. 

W ramach testów spędziłem z NOVOO 6 in 1 kilka dni pracy, w której adapter nie tylko ułatwił mi żonglerkę między kartami microSD, ale też pozwolił wykorzystać trzeci monitor, do którego brakowało mi portu HDMI w karcie i uwolnić tylny panel komputera z dwóch portów USB-A. Nawet po podpięciu możliwie wszystkiego, NOVOO 6 in 1 nie złapał czkawki, nie rozłączał myszki, monitora i tym bardziej nie powodował opóźnień na poziomie ekran-klawiatura/mysz. Sprawdził się więc wzorowo.

Test odczytu karty microSD

Test NOVOO 6 in 1 – podsumowanie

Elegancki, solidny i świetnie wykonany, prosty, a jednocześnie przykuwający wzrok, choć nieodciągający uwagi od najważniejszego, czyli pracy. Adapter NOVOO 6 in 1, to jeden z tych elementów wyposażenia dla laptopa, czy komputera, do skorzystania z którego jesteśmy nierzadko po prostu zmuszeni z różnych względów. 

Czytaj też: Wrażenia z użytkowania HIMIWAY CITY Pedelec White po dwóch miesiącach

To też świetny gadżet, kiedy często zmieniamy sprzęt, przeskakując między domowym, służbowym i uczelnianym komputerem/laptopem, gdzie przez różnorodność portów adapter tego typu, jest często niczym wytrych do obejścia problematycznych drzwi. Zwłaszcza że można go kupić naprawdę tanio (powyżej widzicie aukcję z dnia pisania tego testu), jeśli dobrze poszukacie. Normalnie jednak kupicie go oficjalnie za 33,99$, czyli 135 zł, choć z kodem AEPROMO zrzucicie ją na 22,6 dolarów.