Przyszłość miejskiego transportu zaklęta w transformującym się BEV

Przyszłość miejskiego transportu

Jak będzie wyglądać przyszłość miejskiego transportu? Jeśli mamy odpowiadać teraz na to pytanie, to najpewniej jedną z lepszych odpowiedzi będzie elektryczny, transformujący sięCity Transformer CT1. Ten obecnie przyjmuje postać jednego wariantu z dwoma miejscami w klimatyzowanej kabinie, którego małoseryjna produkcja ruszy 2022 roku po uzyskaniu homologacji (L7e).

CT1, czyli przyszłość miejskiego transportu

Wiemy też, że następnie firma rozpocznie masową produkcję, aby dostarczyć pierwsze modele w ręce osób prywatnych w 2024 roku. Już teraz można jednak składać przedpremierowo zamówienia w obniżonej z 16000 euro cenie 12500 euro, aby zapewnić sobie priorytet w kolejce na ten interesujący, bo transformujący się pojazd BEV. Zwłaszcza że to dzieło izraelskiego startupu technologicznego City Transformer obiecuje całkowicie zmienić to, jak postrzegamy miejskie podróże.

Czytaj też: Sferyczne koła samochodowe od Goodyear. Takich jeszcze nie widzieliście

To ponoć pierwszy na świecie ultrakompaktowy pojazd elektryczny. Zapewnia zamkniętą, wysokiej jakości i bezpieczną kabinę, do której dostęp zapewnia para drzwi skrzydłowych. Dzięki mechanizmowi zmiany szerokości między kołami, co tyczy się też wysuwania/chowania błotników CT1 może mierzyć 100 lub 140 cm szerokości przy długości rzędu 250 cm i 158 cm wysokości.

Czytaj też: Oto Infiniti QX90, niczym elegancki Cybertruck Tesli

Ważącego 450 kg CT1 napędzają dwa silniki elektryczne na tylnych kołach o łącznej mocy 20 koni mechanicznych. Dzięki nim rozpędza się do 90 km/h po rozłożeniu i do 40 km/h po złożeniu kół. Jego zasięg wynosi z kolei od 120 do 180 km po naładowaniu do pełna, z czego to do 80% trwa ponoć tylko 30 minut.