Smartwatch do zadań specjalnych, czyli Grit X Pro od Polar

Smartwatch do zadań specjalnych, Grit X Pro od Polar, Grit X Pro, Polar Grit X Pro

Wygląda na to, że czekaliśmy ponad rok na premierę wersji Pro smartwatcha Grit X od firmy Polar, który zadebiutował w kwietniu 2020 roku. Dziś bowiem na rynek wpadła jego ulepszona wersja w postaci Polar Grit X Pro.

Polar pokazał swój nowy smartwatch – to Grit X Pro

Polar Grit X Pro waży 79 gramów, czyli jest cięższy o 15 gramów względem Grit X. Sięgnął też po szafirowe szkło ochronne, a nie Gorilla Glass nad 1,2-calowym, czytelnym w ostrym świetle wyświetlaczem o rozdzielczości 240 x 240. Ten więc nie uległ zmiany, jak zresztą wbudowany akumulator, wytrzymujący do 40 godzin na jednym ładowaniu przy aktywowanej lokalizacji i śledzeniu tętna lub do 100 godzin w trybie oszczędzania energii.

Czytaj też: Kupując Galaxy Buds Plus od razu dostaniemy coś do posłuchania

Po stronie wytrzymałości Polar Grit X Pro doczekał się testów, potwierdzających jego normy trwałości MIL-STD-810G. Te gwarantują, że ​​można go zanurzyć na głębokość do 100 metrów pod wodą i nadal będzie działać. Tyczy się to również temperatur od -20 do ponad 50°C.

W kwestii funkcji możecie liczyć na nowe profile tras, nawigację typu „zakręt po zakręcie”, funkcję Hill Splitter, rejestrującej podjazdy i zjazdy oraz tryb Track Back, wskazujący drogę powrotną do miejsca rozpoczęcia aktywności. Nie zabrakło też tradycyjnych smartwatchowych dodatków, czyli czujników i algorytmów do śledzenia podstawowych funkcji życiowych, snu, czy energii.

Czytaj też: Weźcie głośniki z Dolby Atmos na barki dzięki Sony SRS-NS7

Grit X Pro kupicie w trzech opcjach kolorystycznych za 499,90 dolarów, do których możecie dołożyć kolejne 100, jeśli zamarzy się Wam wersja z tytanową obudową, zapewniającą niższą o 12% wagę. Ta powinna cieszyć się popularnością, jako że w świecie tradycyjnych zegarków z wyższej półki szafirowe szkło ochronne i koperta z tytanu, to nierozerwalny od lat duet.