Pies-robot wykrywa radioaktywne promieniowanie. Elektrownia w Czarnobylu ma nowego pracownika

Od katastrofy nuklearnej w Czarnobylu minęło już 35 lat, ale o ówczesnych wydarzeniach przypominają wysokie dawki promieniowania, które można tam spotkać. Ich wykrywaniem zajął się czteronogi robot zaprojektowany przez Boston Dynamics.

Naukowcy chcieli się w ten sposób przekonać, czy autonomiczne (bądź półautonomiczne) maszyny mogłyby sprawdzić się w roli wykrywaczy radioaktywnego promieniowania. Szczególną uwagę przykuwa wizyta na Ukrainie Spota, którego niemal na pewno widzieliście na filmach, które trafiały do sieci, ukazujących potencjał robotów od Boston Dynamics.

Czytaj też: Produkowali alkohol z czarnobylskich jabłek. Ukraińskie służby na tropie dziwacznego procederu

Naukowcy zajmujący się testowaniem maszyn w środowisku opuszczonej elektrowni zwiedzili również niektóre obszary elektrowni jądrowej, wliczając w to słynną sterownię reaktora nr 4, gdzie doszło do katastrofy. Doszło wtedy do niekontrolowanej łańcuchowej reakcji jądrowej, która doprowadził do eksplozji i uwolnienia ogromnych ilości radioaktywnych materiałów.

Elektrownia w Czarnobylu ma zostać niemal całkowicie zlikwidowana

Jako że szkodliwego dla większości żywych organizmów promieniowanie nadal występuje na terenie elektrowni, to wysłanie na miejsce robotów wydaje się dobrym pomysłem. Autonomiczne maszyny, zdolne do przemieszczania się w trudno dostępnych środowiskach, są jednak dostępne od niedawna. Mając takiego asa w rękawie, ukraińskie władze zajmujące się całkowitą likwidacją czarnobylskiej elektrowni zyskają możliwość tańszego i bezpieczniejszego wykonania tego zadania.