Nowe zasady mikropłatności w grach w Wielkiej Brytanii. Rząd chce stawiania kawy na ławę

Nowe zasady mikropłatności w grach Wielkiej Brytanii, mikropłatności w grach Wielkiej Brytanii, mikropłatności w grach

Kiedyś mikropłatności były w dużym stopniu jedynie furtką do zapewniania darmowych gier, ale z czasem przyjęły formę czegoś znacznie gorszego. Coraz częściej gry z nimi bardzo „zachęcają” do sięgnięcia po dodatkowo płatną pomoc, a gdyby tego było mało, mikropłatności zaczęły pojawiać się nawet w płatnych, pełnoprawnych grach. To proceder, którego nie da się puścić mimo uszu i choć trudno go ukrócić, to można regulować, co potwierdzają nowe zasady mikropłatności w grach Wielkiej Brytanii.

Mikropłatności w grach będą bardziej przejrzyste w Wielkiej Brytanii

Nie liczcie na rewolucje – te nadal będą mogły występować w grach w Wielkiej Brytanii, ale rząd chce, żeby deweloperzy jasno zaznaczali ich obecność, jak czytamy w raporcie Kotaku. Mowa dokładnie o poprawie ogólnej przejrzystości mechanizmów mikropłatności, co obejmuje nie tylko reklamy bezpośrednio w grze, ale też te w telewizji, czy w Internecie. Normalnie bowiem prawo wymaga umieszczania informacji co do kosztu danej mikropłatności dopiero po dotarciu do ekranu płatności.

Czytaj też: Microsoft Store zawalczy ze Steam? Masa gier trafi do sklepu

Teraz (w skrócie) gry z mikropłatnościami będą musiały jasno wskazywać, że np. zamaskowany pod walutą premium zakup jest równoznaczny z potencjalnym wydaniem nie samej waluty, a danej kwoty pieniędzy. Przykład podany w serwisie Eteknix idealnie to obrazuje w grze Dungeon Keeper, gdzie ten zielony klejnot powinien wedle nowego prawa posiadać obok swoją cenę w rzeczywistej walucie.

Czytaj też: Deweloperzy Cyberpunk 2077 proszą graczy o opinie na temat zadań

Tego typu, bardziej rygorystyczne zasady pomogą uczynić rzeczywisty koszt gry bardziej przejrzystym, co w dobie wpychania mikropłatności na każdym kroku zwłaszcza w darmowych grach, zawsze jest zmianą na plus.