Test HyperX CloudX Stinger Core Wireless

HyperX CloudX Stinger Core Wireless

Dziś przyglądamy się HyperX CloudX Stinger Core Wireless, czyli słuchawkom bezprzewodowym stworzonym dla Xboxa. I tylko dla Xboxa. Pamiętajcie o tym, przy zakupie!

Tego potrzebowałem. Ale Wy nie musicie

Zazwyczaj, gdy w moje ręce wpadały jakieś słuchawki bezprzewodowe, to trafiały mi się takie modele do testów, które były projektowane na PC i PlayStation. Podpięcie odbiornika sygnału do komputera? Działa bez problemu. Podpięcie do PlayStation 4 lub PlayStation 5? Żaden problem. Do Nintendo Switch? Tutaj było różnie, bo czasem słuchawki firm trzecich nie chciały działać, ale były też takie (jak np. oficjalne PlayStation!), które bez problemu łączyły się z konsolą. A co z podłączeniem małego „pendrive’a” do Xboxa? Nie działa. Pozostawało podłączanie po kablu jack i wpinanie go do pada, ale nienawidzę tego rozwiązania. Zawsze się kabelek gdzieś zaplącze, będzie krzywo wisiał, pociągniemy go… no tragedia. Nie lubię słuchawek przewodowych.

HyperX CloudX Stinger Core Wireless, to w końcu słuchawki, które działają z Xboxem! Ale tylko z Xboxem. Bo sprzęt łączy się bezpośrednio z konsolą Microsoftu po wciśnięciu znanego posiadaczom urządzenia przycisku do parowania i… gotowe! Pełna integracja z systemem, nic nie zajmuje nam portu konsoli – sytuacja idealna. Tylko musimy być tego świadomi! Bo jeśli ktoś chce kupić sobie „słuchawki do grania” i podłączyć je do wszystkich konsol i PC, to może o tym zapomnieć. Podłączenie po kablu również nic nie da, bo HyperX CloudX Stinger Core Wireless jedyne wejście USB-C wykorzystuje na ładowanie. Gniazda jack nie ma.

HyperX CloudX Stinger Core Wireless + Xbox

Jeśli jednak jesteśmy świadomi tego, co kupujemy i poszukujemy dobrze działających słuchawek, to czy warto zainteresować się modelem HyperX CloudX Stinger Core Wireless? Pierwsze wrażenie może być mieszane. Sam wygląd urządzenia, jak dla mnie, prezentuje się OK. Nie ma tu udziwnionych kształtów, a jedyne co osobiście mi przeszkadza, to wystający mikrofon, za którym nie przepadam. Wolę ukryte w słuchawce mikrofony.

Czytaj też: Recenzja Sennheiser HD 450BT

Trochę wystraszyć może jakość plastiku czy szyna, po której poruszają słuchawki, gdy rozwijamy je na głowie, ale trzymając całość w rękach nie powiedziałbym, że wyglądają one tanio, czy sprawiają wrażenie, jakby miały zaraz się rozpaść. Po założenia ich na głowę leżą one pewnie, uszy są odpowiednio dociśnięte i tutaj można się zaskoczyć, bo samo tłumienie „gąbek” wypada wspaniale. Wygłuszenie na pewno Was zaskoczy.

Jak to gra?

HyperX CloudX Stinger Core Wireless to sprzęt z dobrze rozłożonymi przyciskami do sterowania sprzętem. Na lewej słuchawce mamy włącznik, skokowe pokrętło od głośności oraz wejście USB-C. Prawa strona to przycisk od parowania i ustawiania tego, czy bardziej chcemy w danej chwili słyszeć działający czat ze znajomymi czy grę. Mikrofon wycisza się w momencie podniesienia go do góry. Przydatne, proste w użyciu, łatwe do zapamiętania.

Czytaj też: Test HyperX Cloud Flight Wireless – zaskoczyły mnie

Jak one jednak grają? Zazwyczaj staram się przyporządkowywać słuchawki do ich przedziału cenowego, jednakże sprzęt jest w naszym kraju dostępny w różnych wersjach, nieregularnie i ogólnie – ciężko go zdobyć. Zazwyczaj złapiemy je w okolicach 300-500 złotych i jeśli kupicie jest za 300 złotych, to będziecie bardzo zadowoleni. Jak za 500 – po prostu zadowoleni. Po sprawdzeniu sprzętu z różnymi grami, oferującymi zarówno spokojną, jak i pełną akcji rozgrywkę, byłem więcej niż zadowolony z tego co słyszę i bez problemu mógłbym ich używać na co dzień.