Naukowcy chcą naprawiać nasze mózgi setkami mikrochipów wielkości ziarenek soli

Naukowcy naprawiać nasze mózgi, setkami mikrochipów

Naukowcy z Brown University opracowali właśnie system, który potencjalnie może doprowadzić do rewolucji na poziomie mózg-komputer. Posłuży się przy tym setkami mikrochipów rozmieszczonych bezpośrednio na powierzchni mózgu lub w jego tkankach, które mogą pomóc osobom z urazami mózgu lub kręgosłupa.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będziemy łatać mózgi setkami mikrochipów na laboratoryjnych stołach

Wspomniane mikrochipy są wykorzystywane do rejestracji i przekazywania aktywności mózgu do komputera w czasie rzeczywistym. Gromadzą ogromne ilości danych neurologicznych, dzięki czemu mogą zbierać sygnały neuronowe z większej liczby regionów mózgu, niż jest to obecnie możliwe w przypadku innych rozwiązań. Mogą jednocześnie pomóc naukowcom w lepszym zrozumieniu mózgu i opracowaniu nowatorskich metod leczenia, a przynajmniej tak wynika z komunikatu prasowego.

Czytaj też: Astronauta-amator poleci w kosmos? SpaceX prezentuje innowację w dziedzinie turystyki kosmicznej

Jednak naukowcy doczekali się też publikacji w Nature Electronics, więc dzięki dwóm obszernym opisom technologii wiemy, że te setki mikrochipów mieściłyby się tak naprawdę w garści. Ich wielkość odpowiada bowiem ziarenkom soli (stąd nazwa neurograin), z czego już 48 z nich wszczepiono w korę mózgową szczura pod narkozą. 

Czytaj też: Odkryto samoczynnie naprawiającą się ceramikę w temperaturze pokojowej

Każde neurograin ma wystarczająco dużo mikroelektroniki, aby po umieszczeniu w tkance nerwowej mogło z jednej strony słuchać aktywności neuronalnej, a następnie przesyłać ją jako maleńkie radio do świata zewnętrznego

– wyjaśnił serwisowi Wired Arto Nurmikko, neuroinżynier z Brown University i główny autor badania.

Czytaj też: Kolejne problemy Facebooka? Kontrowersje wokół sierpniowego raportu

W tych testach okazało się, że jakość sygnału była zbyt niska, dlatego teraz naukowcy pracują nad poprawą swojej technologii. Uważają, że jeśli uda im się poprawić jakość wyjściową systemu, może to umożliwić badanie szerszych obszarów mózgu, a prototyp może stanowić podstawę badań na ludziach. Wtedy do gry musiałoby wejść aż 770 tych mikrochipów, ale to długa droga – na ten moment zespół zamierza przetestować swoje neurograin’s (neuroziarna) na przytomnych, poruszających się szczurach, a kolejnym etapem będą małpy.