Kupując elektryczny model Toyota bZ4X macie spać spokojnie przez 10 lat… podobno

Nowoczesny elektryczny crossover, Toyota bZ4X

W kwietniu poznaliśmy przepis Toyoty na nowego elektrycznego crossovera, którego magazyn energii stał się naszym dzisiejszym głównym bohaterem. Wedle firmy bowiem Toyota bZ4X będzie wyposażona w zestaw akumulatorów, mogący wytrzymać do 10 lat jazdy zachowując jedynie 10% spadek pierwotnego zasięgu.

Jak długo elektryczny model Toyota bZ4X pozwoli cieszyć się wysokim zasięgiem?

Jak Toyota to osiągnie? Tego nie wiemy, bo firma na ten moment tego nie zdradza. Może dokonać tego jednak na wiele sposobów, bo sięgając po bardziej wytrzymałą chemię w ogniwach akumulatorów, zapewniając im idealne warunki temperaturowe, czy (idąc na łatwiznę) ukrywając w nich pewnego rodzaju bufor, który będzie maskował degradację pojemności wraz z kolejnymi cyklami.

Czytaj też: Braki półprzewodników w motoryzacji – jak długo potrwa problem?

Wedle powyższych oficjalnych slajdów widać jednak, że Toyota podchodzi do sprawy poważnie i rozwija lepszego rodzaju podsystemy monitorujące temperaturę ogniw oraz poszukuje sposobów zwiększenia ich trwałości. Wysiłek firmy w tej kwestii widać, jak na dłoni, bo podczas gdy pierwsza generacja hybryd Plug-In firmy (Prius) po 10 latach zaliczała 50-55% degradację pojemności, druga 60-65%, to akumulatory w obecnie sprzedawanych w Chinach BEV firmy (C-HR i IZOA) zaliczają ponoć już „tylko” 75-80% spadki.

Czytaj też: Półprzewodniki będą arcyważne dla nowoczesnych samochodów. Jak bardzo? Zdziwicie się

Debiutująca w połowie 2022 roku Toyota bZ4X, jak również nowe BEV firmy, będą więc wyjątkowe pod kątem trwałości akumulatorów. Finalnie planowany 90% spadek oznacza, że po 10 latach zapewne możliwie najbardziej idealnego traktowania modelu, zasięg spadnie przykładowo z 500 km do 450 km.