Gwiazdy podobne do Słońca pochłaniają swoje planety. Zjawisko jest zaskakująco powszechne

Wyniki badania opublikowanego na łamach Nature Astronomy sugerują, że co najmniej 1/4 żółtych karłów, czyli gwiazd tej samej klasy co Słońce, pochłonęła jedną z krążących wokół nich planet.

Około 75% gwiazd w Drodze Mlecznej to gwiazdy typu M, czyli czerwone karły, które są stosunkowo niewielkie, chłodne i cechujące się długowiecznością. Innym, znacznie mniej powszechnym typem są gwiazdy typu G, czyli żółte karły, stanowiące zaledwie 7% wszystkich gwiazd w naszej galaktyce. Do tego grona należy również Słońce.

Czytaj też: Jak lepiej poznać Układ Słoneczny? Naukowcy analizują magnetyzm meteorytów

Nasza gwiazda (oraz cały układ) nie po raz pierwszy zasługują na wyróżnienie. Niejednokrotnie astronomowie zwracali bowiem uwagę na wysoką stabilność Słońca, co umożliwia m.in. przetrwanie życia na Ziemi. Inną wyróżniającą cechą jest „samotność” tej gwiazdy. Wiele innych krąży bowiem w układach podwójnych, co oznacza, że poruszają się względem swoich kosmicznych towarzyszy. Jedna z hipotez zakłada, że Słońce również posiadało takiego „bliźniaka”, lecz zaginął on w niewyjaśnionych okolicznościach (i być może obecnie krąży gdzieś w bardzo odległych obszarach Układu Słonecznego).

Gwiazdy takie jak Słońce, czyli żółte karły, stanowią ok. 7% gwiazd w Drodze Mlecznej

Wracając jednak do sedna sprawy: kiedy proces formowania gwiazdy dobiega końca, z resztek materiału wchodzącego w skład dysku powstają planety, pasy asteroid i komety. W zależności od miejsca, w którym dochodzi do ich narodzin, obiekty te mogą cechować się różnymi proporcjami poszczególnych składników. Układy podwójne, uformowane z tych samych pierwiastków, również powinny mieć podobne składy. Zespół badawczy pod zarządem Lorenzo Spiny doszedł jednak do wniosku, że zaskakująco często sprawy mają się zupełnie inaczej.

Czytaj też: Rozbłyski słoneczne mniej groźne dla egzoplanet niż sądzono? Nowe badania podważają wyniki wcześniejszych

Naukowcy zidentyfikowali 107 par gwiazd o podobnej temperaturze i masie, a następnie zbadali ich właściwości chemiczne. Okazało się, że w przypadku 33 z nich odnotowano anomalie w zakresie stężenia żelaza, które można powiązać z pochłanianiem materiału planetarnego krążącego wokół tych układów podwójnych. Odkrycie może mieć poważny wpływ na to, jak badacze będą patrzyli na układy inne niż nasz. Bo choć gwiazdy podobne do Słońca są stosunkowo rzadkie, to – biorąc pod uwagę rozmiary Drogi Mlecznej – na terenie naszej galaktyki można znaleźć ich naprawdę wiele.

Możliwość wykrycia chemicznych sygnatur zdarzeń związanych z pochłanianiem planet sugeruje, że możemy użyć składu chemicznego gwiazdy, aby wywnioskować, czy jej układ planetarny miał niezwykle dynamiczną przeszłość, w przeciwieństwie do Układu Słonecznego, który zachował swoje planety na prawie kołowych orbitach z bardzo ograniczonymi przesunięciami.

stwierdzili autorzy badania