Na orbitę trafi nowa stacja kosmiczna? Nie wiadomo, kto za nią stoi

Umieszczenie stacji kosmicznej na orbicie naszej planety nie jest czymś, co działoby się regularnie. Wiadomość o realizacji takiego projektu powinna więc wzbudzać niemałe zainteresowanie.

W tym przypadku wiemy, że za przedsięwzięcie odpowiada firma Collins Aerospace, która otrzymała 2,6 mln dolarów na produkcję systemu ECLSS (Environmental Control and Life Support Systems). Tego typu elementy mają wpływać na funkcjonowanie prywatnej stacji krążącej po niskiej orbicie okołoziemskiej. Problem w tym, iż nie wiadomo, kto jest zleceniodawcą.

Czytaj też: Chińczycy mogą zdominować kosmos. Tym razem chodzi o stacje kosmiczne

W skład ECLSS mają wchodzić między innymi systemy oczyszczania powietrza i kontroli ciśnienia, składające się z wentylatorów, wymienników ciepła, instrumentów odpowiadających za usuwanie dwutlenku węgla, systemów kontroli zanieczyszczeń, zaworów, regulatorów i wykrywaczy dymu. Poza tym ma on również obejmować funkcjonowanie aktywnego systemu kontroli termicznej w celu utrzymania optymalnej temperatury w przestrzeni kosmicznej.

Nowa stacja kosmiczna, o ile powstanie, byłaby trzecią z obecnych na orbicie

Obecnie na orbicie naszej planety znajdują się tylko dwie tego typu placówki. Pierwsza z nich to słynna Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, natomiast druga – chińska stacja Tiangong, która nadal znajduje się w fazie budowy. Oczywiście istnieje możliwość, że opisywany projekt wcale nie będzie samodzielną stacją, lecz jedynie nowym elementem ISS. Taki scenariusz jest jednak znacznie mniej intrygujący.