Historia karteczki Post-it. Jak powstał biurowy produkt wszechczasów. Innowacja… inżyniera lotnictwa

Historia karteczki Post-it

Chemik Spencer Silver próbował stworzyć super mocny klej do budowy samolotów. Niestety jego badania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Udało mu się jednak stworzyć coś, co lekko przywierało do powierzchni, ale nie wiązało się z nią na stałe. Materiał można było wielokrotnie przyklejać i łatwo odrywać bez pozostawiania śladów. Silver przez pięć lat szukał dobrego zastosowania dla swojego pomysłu.

Artykuł to wersja tekstowa jednego z 15 odcinków nowego sezonu podcastu “Historia jakiej nie znacie”. Możesz go słuchać uruchamiając player poniżej:

Art był sfrustrowany. W każdą środę podczas ćwiczeń z chórem kościelnym, ze śpiewnika wylatywały mu małe papierowe zakładki, którymi oznaczał właściwe pieśni.

Pewnej niedzieli 1974 roku, przypomniał sobie, że jego kolega z pracy stworzył klej o bardzo nietypowych właściwościach. Postanowił sprawdzić, czy mógłby on pomóc mu w przyczepianiu zakładek w śpiewniku.

Art nie mógł uwierzyć własnym oczom. Z łatwością przykleił skrawek papieru do wybranej strony, po czym odkleił go bez uszkodzenia śpiewnika. Jako pracownik firmy 3M momentalnie uświadomił sobie, że jest to rewolucyjna inwencja.

Firma 3M rozpoczęła działalność w 1902 roku jako małe przedsiębiorstwo wydobywcze o nazwie Minnesota Mining and Manufacturing Company

Założyciele chcieli wydobywać korund – minerał idealny do produkcji papieru ściernego. Niestety z czasem odkryli, że to, co uważali za korund, było piaskiem bezkrzemionkowym, który nie miał żadnych wyjątkowych właściwości. Firma stanęła na skraju przepaści. Mimo to, właściciele zdecydowali się zaryzykować, dokonując jeszcze jednego kosztownego wydobycia. Tym razem wszystko przebiegło zgodnie z planem i papier ścierny 3M trafił do sprzedaży. Firma zaczęła dynamicznie rosnąć, z czasem znacznie rozszerzając portfolio produktów.

Ponad pół wieku później chemik Spencer Silver próbował stworzyć super mocny klej do budowy samolotów. Niestety jego badania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Udało mu się jednak stworzyć coś, co lekko przywierało do powierzchni, ale nie wiązało się z nią na stałe. Materiał można było wielokrotnie przyklejać i łatwo odrywać bez pozostawiania śladów. Silver przez pięć lat szukał dobrego zastosowania dla swojego pomysłu.

Gdy w 1973 roku Geoff Nicholson został kierownikiem laboratorium w 3M, Silver pokazał mu tablicę ogłoszeń z rozpylonym klejem, do której można było łatwo przyczepiać, a następnie odklejać kartki papieru. Jednak pomysł się nie bronił, gdyż w Stanach Zjednoczonych sprzedaż tablic ogłoszeniowych była zbyt niska.

Tymczasem pewnej niedzieli 1974 roku Art Fry, kolega Silvera z 3M, postanowił sprawdzić, czy klej może pomóc mu w przyklejaniu zakładek w śpiewniku. Okazało się, że karteczki są idealne do zaznaczania wybranych stron.

Następnego dnia Art przygotował kilka próbnych zakładek z klejem i rozdał je kolegom z pracy. Szybko domagano się więcej, jak to określano – karteczek do robienia notatek. Gdy zainteresowanie zaczęło przybierać coraz większe kręgi, Art doszedł do wniosku, że to, co stworzyli, to nie tylko zakładka, ale nowy sposób komunikowania się i porządkowania informacji. Tak narodziły się żółte samoprzylepne karteczki Post-It.

W 1977 roku firma 3M zaczęła testowo sprzedawać karteczki, które nazwano wówczas Press‘n Peel

Ku zaskoczeniu twórców, nie było na nie popytu. Na szczęście pod naciskiem Arty Fry’a, szefowie Nicholson i Ramey nie zamierzali się poddawać. Rok później 3M ponownie wypuściło na rynek karteczki Post-It, tym razem kampanię wspierając ogromną liczbą bezpłatnych próbek. 90% klientów, którzy otrzymali bezpłatne pakiety, dokonało później zakupu. Samoprzylepne karteczki stały się hitem i w 1980 roku Post-It zaczęto dystrybuować w całych Stanach Zjednoczonych. Do dziś są one stałym elementem wyposażenia firm na całym świecie, będąc jednocześnie jednym z pięciu najlepiej sprzedających się produktów biurowych w historii.

Jednak za sukcesem Post-It i całej firmy nie stał przypadek. Był to czas, gdy u sterów 3M zasiadał William McKnight, wieloletni dyrektor generalny. Dołączył on do firmy w 1907 roku jako asystent księgowego. Po dwudziestu dwóch latach pracy w firmie zasiadał już na fotelu prezesa.

To on stworzył filozofię Słuchaj każdego, kto ma pomysł, wraz z zasadą 15%, która z czasem stała się fundamentalną częścią kultury innowacji 3M. Reguła polegała na tym, że każdy pracownik miał prawo spędzić 15% czasu nad projektami, które nie były w bezpośredni sposób związane z jego obowiązkami. Dodatkowo wprowadzono podstawową zasadę promującą innowacje, czyli prawo do ponoszenia porażek.

McKnight doskonale zdawał sobie sprawę, że wraz z rozwojem działalności biznesowej, delegowanie odpowiedzialności staje się niezbędne. Wymaga to od kierownictwa dużej tolerancji, gdyż ludzie będą popełniać błędy. Jednak nic tak nie uczy odpowiedzialności, jak możliwość ich popełnienia, a później doprowadzenia do ich naprawy. Taka postawa wobec pracowników wspiera ich kreatywność i inicjatywę, jednocześnie budując w nich kluczowe kompetencje menedżerskie.

Zatrudniaj dobrych ludzi i zostaw ich w spokoju, zwykł mawiać William McKnight.

Deleguj odpowiedzialność, zachęcaj mężczyzn i kobiety do przejawiania własnej inicjatywy. Zarząd, który krytykuje popełnianie błędów, zabija inicjatywę. Jeśli wciąż mamy się rozwijać, musimy mieć wielu ludzi z inicjatywą, powtarzał.

Nic dziwnego, że Art Fry przypisuje fenomenalny sukces Post-It filozofii 3M, której polityka korporacyjna zachęcała do kreatywności. Na przestrzeni lat innowacje naukowe, techniczne i marketingowe przyniosły firmie olbrzymi sukces. Obecnie ponad 60 000 produktów 3M używanych jest w domach, firmach, czy szkołach. Zasadę 15% z czasem zaczęły kopiować najbardziej innowacyjne firmy, jak Google, który pozwolił swoim pracownikom przeznaczać 20% czasu na osobiste projekty. W taki właśnie sposób powstał Gmail, wiodący serwis poczty elektronicznej na świecie.

Jednak w historii sukcesu Post-It nie mniejszą rolę niż zasada 15% odegrała postawa Art Fry

Użył on rzekomo nieudanego produktu z półki laboratoryjnej do stworzenia czegoś nowego. R&D w jego wydaniu nie oznaczało uczynienie produktu lepszym, tylko czymś innym, dającym prawdziwą wartość. Co równie istotne, Spencer Silver, który przez lata nie potrafił znaleźć zastosowania dla swojego wynalazku, nie powstrzymywał się przed zachwalaniem zalet swojego dzieła koleżankom i kolegom z pracy.

Karteczki samoprzylepne nie odniosły sukcesu z dnia na dzień. Kierownictwo firmy 3M miało poważne wątpliwości co do potencjału produktu – badania rynkowe wykazywały, że ich potencjał jest ograniczony. 

Jednak Art zakwestionował wyniki badań. Zaczął rozdawać karteczki Post-It wśród koleżanek i kolegów z 3M, prowadząc dziennik ich użycia. Po dwóch tygodniach od startu pilotażu wewnątrz firmy zużyto dwie palety karteczek, co wprawiło kierownictwo w osłupienie. Co więcej, Art, za każdym razem gdy był przez kogoś proszony o kolejną partię karteczek samoprzylepnych, szedł do pokoju tej osoby i pytał, w jakim celu będą używane. Po zebraniu odpowiedzi, współpracownik otrzymywał bloczek, a Art śledził sposób i inwencję użycia, by lepiej zrozumieć potencjał ich wykorzystania. Zebrane pomysły przekazywał innym działom, które jeszcze nie rozumiały wszechstronności produktu. Tym samym Art samemu robił badania rynkowe, jednocześnie tworząc docelowy przekaz marketingowy. Art oszacował, że klienci będą używać od 7 do 20  bloczków karteczek rocznie. W tym czasie zużywali oni zaledwie jedną rolkę taśmy klejącej Scotch – sztandarowego i niezwykle dochodowego produktu 3M.

Art Fry nie dając za wygraną zaczął być nazywany Panem Wytrwałym. Przekonanie kierownictwa zajęło Artowi trzy lata,  jednak wprowadzenie Post-It na rynek wymagało kolejnych trzech. Trzeba było stworzyć zupełnie nowy proces produkcyjny. Operacje borykały się z problemami technicznymi, a projektowanie nowych maszyn trwało miesiącami.

Wprowadzenie produktu na rynek nie było łatwe, gdyż produkt był nowatorski – klienci nie rozumieli przydatności karteczek samoprzylepnych. Kluczem do sukcesu okazały się darmowe próbki. Art uparcie forsował ten pomysł, aż 3M ustąpiło i zgodziło się „tymczasowo” przetestować tę ideę, rozdając próbki dotychczasowym klientom. 

Karteczki Post-It zaczęły rozprzestrzeniać się niczym wirus

Klienci umieszczali karteczki na dokumentach, które wysyłali do innych, wzbudzając ich ciekawość. Ci patrzyli na karteczki, bawili się nimi, po czym sami szli do sklepu kupić bloczek Post-It.

Jednocześnie firma potrafiła oprzeć się pokusie natychmiastowego pójścia na całość. Upłynęło około pięciu lat, zanim produkt był dostępny w całym kraju. 3M powoli rozszerzało dystrybucję, za każdym razem posiłkując się informacją zwrotną z rynku.

Po 28 latach pracy w firmie 3M, Spencer Silver przeszedł na emeryturę mając 22 patenty. Zarówno Silver, jak i Fry zakończyli karierę w 3M, zdobywając najwyższe wyróżnienia oraz liczne nagrody. Jednak żaden z nich nie był uprawniony do tantiem ze sprzedaży produktu. Moją największą nagrodą, jest to, że widzę, jak wielu ludzi używa i docenia mój produkt, zwykł mawiać Art Fry.

Andrzej Skasko/Historia jakiej nie znacie