Enceladus niczym tygrys. Co skrywają jego nietypowe pasy?

enceladus

Enceladus to jeden z wielu księżyców Saturna. Ze względu na obecność hipotetycznego oceanu wypełnionego ciekłą wodą, ukrytego pod lodową powłoką, naukowcy chcieliby zbadać ten obiekt pod kątem występowania tam życia.

O obecności wody świadczy aktywność tamtejszych gejzerów, które są zlokalizowane na południowym biegunie naturalnego satelity Saturna. Wyrzucana z tych otworów ciecz zamarza i tworzy obłoki, które następnie opadają nad powierzchnię. Część wydostaje się jednak z pułapki grawitacyjnej księżyca i „ucieka” w stronę gazowego olbrzyma, tworząc jeden z jego pierścieni.

Czytaj też: Jakie formy życia mógłby zawierać Enceladus, księżyc Saturna?

Oczywiście pojawia się pytanie, w jaki sposób Enceladus mógłby zawierać ocean ciekłej wody, skoro jest tak bardzo oddalony od Słońca? Kluczową rolę odgrywają w tym przypadku jego interakcje z planetarnym gospodarzem, czyli Saturnem. Powstające w ich efekcie naprężenia pływowe generują wystarczająco dużo ciepła, aby utrzymać wodę w stanie ciekłym. Przy okazji tworzą również pasy, które są nietypowe, ponieważ rozciągają się niemal do oceanu.

Enceladus to księżyc Saturna pokryty lodem, pod którym może znajdować się ciekła woda

W praktyce oznacza to, iż wspomniane struktury stanowią idealne miejsca do poszukiwania dowodów na istnienie życia na Enceladusie. Przypominają one szerokie na kilka kilometrów doliny o krawędziach mających około 300 metrów wysokości. Nowe badania sugerują, że jest mało prawdopodobne, by pęknięcia powstające na powierzchni docierały aż do podpowierzchniowego oceanu. Z drugiej strony, szczeliny, które ciągną się od podstawy skorupy lodowej, mają większe szanse na przebicie się na powierzchnię.

Co więcej, naukowcy stwierdzili, jakoby pęknięcia przechodzące przez całą skorupę lodową były mniej powszechnie, ponieważ ich powstawanie zmniejsza naprężenia lodu. W efekcie nowe „doliny” powstają wolniej i są mniejszych rozmiarów. Problematyczny pozostaje w tym przypadku fakt, iż nie ma pewności co do tego, jak gruba naprawdę jest lodowa pokrywa Enceladusa. Innymi słowy, wykonanie odwiertu sięgającego wody może być wręcz niewykonalne – o ile nie wykorzysta się dolin.

Czytaj też: Rozbłyski słoneczne mniej groźne dla egzoplanet niż sądzono? Nowe badania podważają wyniki wcześniejszych

Jako że pasy tworzące się na powierzchni naturalnego satelity Saturna zapewniają możliwość zbierania i analizowania materiału pochodzącego z podpowierzchniowego oceanu bez konieczności wykonywania zaawansowanych odwiertów, to powinny być naturalnymi celami misji skierowanych na ten obiekt. W planach są również przeloty sond przez lodowe obłoki powstające na skutek wyrzucania wody z tamtejszych gejzerów oraz zebranie jej próbek. Jak do tej pory badaniami tego obiektu zajmowała się sonda Cassini, ale w planach jest kilka innych przedsięwzięć, które mogłyby pomóc w rozwiązywaniu tajemnic Enceladusa.