Premiera Opel Rocks-e zapewniła światu pierwszego SUM-a. Czym jest ten prosty BEV?

Premiera Opel Rocks-e, SUM, Ami

Kojarzycie Citroena Ami? W takim razie Opel Rocks-e nie będzie dla Was zaskoczeniem, bo ten elektryczny samochód, będący wedle prawa UE lekkim czterokołowcem, to po prostu przebrandowany Citroen, który trafi do sprzedaży jesienią tego roku w Niemczech, a kolejne rynki europejskie poczekają do 2022 roku.

Elektryczny Opel Rocks-e, to pierwszy na świecie SUM

Wedle Opla, to pierwszy na świecie pojazd typu SUM (Sustainable Urban Mobility), co możemy przetłumaczyć na pojazd zapewniający zrównoważoną, czyli bezemisyjną mobilność w miastach. Technicznie jednak nie jest to nowy samochód, a po prostu Citroen Ami z inną nazwą i logo, mierzący 2,41 metra długości, na których zagospodarowano miejsce na dwa fotele i otwierane w przeciwnych kierunkach drzwi.

Czytaj też: Model 3 Tesli pierwszym tak dobrze wycenionym elektrycznym samochodem

Jeżdżący na 14-calowych felgach Opel Rocks-e otrzymał identyczne nadwozie z kilkoma przerobionymi szczegółami, co tyczy się też wnętrza, bo cała kabina została przeniesiona z modelu Ami. Za jego napędzenie odpowiada połączenie 8-konnego, czyli 6 kW silnika elektrycznego, który czerpie moc z 5,5 kWh pakietu akumulatorowego. Ten ładuje się około 3,5 godziny z domowego gniazdka, zapewniając do 75 km zasięgu wedle cyklu WLTP.

Czytaj też: Volkswagen sprzedaje samochód bez systemu infotainment przez braki na rynku

Skromny układ napędowy pozwala rozpędzać się Rocks-e do 45 km/h, co czyni go wyłącznie pojazdem do poruszania się po mieście. Można nim jednak jeździć przed 18 rokiem życia i cieszyć się ułatwionym parkowaniem przez zaledwie 7,2-metrowy promień skrętu.