Stworzenie niczym z Hobbita. Zwierzę sprzed milionów lat zyskało nietypową nazwę

Naukowcy z University of Colorado Boulder znaleźli szczątki ssaków, które zamieszkiwały Amerykę Północną w okresie paleocenu, tuż po wyginięciu dinozaurów. Jeden z nowo opisanych gatunków zyskał swoją nazwę w nawiązaniu do postaci występującej w powieści Hobbit.

Jeśli czytaliście dzieło Tolkiena, bądź oglądaliście jego ekranizację wyreżyserowaną przez Petera Jacksona, to z pewnością kojarzycie postać Beorna. Człowiek ten był w stanie zmienić się w niedźwiedzia, a jego imię stanowiło inspirację dla paleontologów badających szczątki liczące około 65 milionów lat.

Czytaj też: Z zabójcy w mrówkojada. Jak te dinozaury doświadczyły nietypowych zmian?

Trzy odkryte i skatalogowane przez naukowców gatunki to Miniconus jeanninae, Conacodon hettingeri i Beornus honeyi. Wszystkie były różnej wielkości i nie przekraczały pod tym względem gabarytów współczesnych udomowionych kotów. Z pewnością natomiast wyróżniały się na tle większości ówczesnych ssaków. Zwierzęta te, zamieszkujące Amerykę Północną wraz z dinozaurami, przypominały bowiem wielkością gryzonie takie jak myszy czy szczury. Widoczna wyżej trójka była więc znacznie większa.

Jeden z trzech nowo opisanych gatunków ssaków zyskał swoją nazwę w nawiązaniu do Hobbita

Co ciekawe, poszczególne gatunki różnią się pomiędzy sobą, choćby ze względu na unikalne cechy dentystyczne. Badacze uważają je za bardzo odległych przodków dzisiejszych ssaków kopytnych, takich jak konie, słonie, krowy i hipopotamy. Na podstawie znalezionych fragmentów kości szczęk oraz zębów, naukowcy doszli do wniosku, że trzy nieznane wcześniej gatunki mogły być wszystkożerne. Ich uzębienie wydaje się przystosowane zarówno do spożywania mięsa, jak i tkanki roślinnej.

Czytaj też: Prehistoryczny nosorożec był naprawdę gigantyczny. To jeden z największych ssaków w historii

Najprawdopodobniej rzeczone ssaki pojawiły się wkrótce po wyginięciu dinozaurów, co nastąpiło 66 milionów lat temu. Zdaniem Madelaine Atteberry, kiedy dinozaury zniknęły z powierzchni Ziemi, dostęp do pokarmu i terenów lęgowych umożliwił ssakom szybką dywersyfikację pod kątem uzębienia. Poza tym, zwiększyły one zasięg swojego występowania i znacząco zyskały na rozmiarach. Miniconus jeanninae, Conacodon hettingeri i Beornus honeyi były jednymi z pierwszych przykładów tych zmian.