Ten akumulator czerpie energię z potu, zachowując rozciągliwość i elastyczność

Ten akumulator czerpie energię z potu, akumulator czerpie energię z potu, akumulator potowy, akumulator na pot

Smartwatche, to dopiero początek inteligentnych urządzeń do noszenia i co do tego możemy być pewni. Prace naukowców nad czujnikami i akumulatorami „do noszenia” ciągle trwają i prędzej, czy później doczekają się komercjalizacji w ramach urządzeń, o których nawet nie śniliśmy. Przykład? Nowy akumulator, który czerpie energię z potu.

Obecnym problemem elastycznych urządzeń elektrycznych, które przyjmują najczęściej postać czujników, jest samo zasilanie. Zwykle wykorzystuje się do tego tradycyjne, sztywne baterie, które na dodatek należy regularnie ładować. Kiedy więc w grę wchodzi akumulator czerpiący energię z potu, wszystko nabiera zupełnie nowego wymiaru, przybliżając nas do rzeczywistości, w której ubranie może stanowić platformę, zbierającą kluczowe informacje o naszym stanie.

Czytaj też: Cena kryptowalut powróciła na wyżyny. Do rekordu jednak ciągle brakuje

Naukowcy opracowali akumulator, który jest w stanie generować energię z wykorzystaniem ludzkiego potu

Nowy akumulator powstał za sprawą naukowców z Nanyang Technological University, których pracę opublikowano w Science Advances. Tam przeczytamy, że ten nowy, eksperymentalny akumulator o wymiarach 2 na 2 cm, którego drukuje się na płaskiej tkaninie pochłaniającej pot, jest miękki, rozciągliwy i zasilany ludzkim potem. Tę tkaninę następnie można zintegrować z opaskami na ramię, czy nadgarstki, co jest o tyle kluczowe, żeby zapewnić systemowi ciągły dostęp do potu.

Czytaj też: Pierwszy ponton z hamulcami. Oto rodzinne Switch od Sea-Doo

Wszystko po to, aby akumulator składający się z hydrofilowego polimeru wraz z mikroskopijnymi płatkami srebra, zaczął generować energię po wystawieniu go na działanie potu. Ta reakcja chemiczna, obejmująca m.in. jony chlorkowe zwiększa zdolność płatków do przewodzenia elektryczności, a ponadto powoduje przepływ prądu elektrycznego między nimi.

Czytaj też: Roboty przyspieszają recykling akumulatorów z pojazdów elektrycznych

W testach wykazano, że ten system akumulatorowy stworzony bez udziału toksycznych chemikaliów, czy ciężkich metali, jest w stanie wygenerować 3,9-miliwatową moc wyjściową z 4,2-woltowym napięciu. To ponoć wystarczyło do zasilania czujnika temperatury, który w sposób ciągły przesyłał dane do smartfona przez Bluetooth.