Początek serialu The Last of Us w produkcji. Zdjęcia z planu potencjalnego hitu

the last of us

The Last of Us jest marką, która szturmem zdobyła rynek gier wideo. Czy również i fani serialu docenią historię przedstawioną w grze?

The Last of Us dzieli i rządzi

The Last of Us jest jedną z nielicznych gier, w których fabuła naprawdę się udała. Gracze na całym świecie dyskutują na temat wydarzeń w tej produkcji, analizując poszczególne sceny. Choć seria zaliczyła dopiero dwie odsłony (ale chyba każdy wie, że trzecia część na pewno powstanie), to już teraz przedstawiła tyle wątków i doprowadziła graczy do łeż, że wielu uważa ją za kultową.

Choć zdaje się, że najpopularniejsza jest opinia o tym, że The Last of Us jest doskonałe, a The Last of Us: Part 2 wyrywa serce (a do tego wprowadza, dla niektórych, wrażliwe wątki) to jednak, gdy zaczniemy czytać opinie graczy, czy po prostu patrzeć na oceny gry, odkryjemy, że ilu graczy, tyle opinii.

Czytaj też: Dead Space Remake jak God of War. Nowe informacje o grze

Dla mnie pierwsze The Last of Us było produkcją bardzo dobrą, ale nie wybitną. Może to też efekt tego, że ogrywałem tę odsłonę dopiero na PlayStation 4 po tym jak wyszła jej zremasterowana edycja, ale ostatecznie uważam ten tytuł za takie solidne 8/10. Fabuła raczej nie powinna się zestarzeć, a dla mnie była typową opowiastką o świecie opanowanym przez zarażonych, Joela nigdy jakoś nie pokochałem (#TeamAbby), a zakończenie trochę mnie zirytowało. Jednak nie zrozummy się źle – to zakończenie, o którym z chęcią będę godzinami dyskutował, a nie wyzywał twórców za takie, a nie inne decyzje. Same mechaniki gry też wydawały mi się tak bardzo typowe dla gier wideo, że nie widziałem w nich nic specjalnego.

The Last of Us: Part 2 uważam za to za najlepszą grę poprzedniej generacji konsol (Final Fantasy VII Remake – drugie miejsce, a Wiedźmin 3 – trzecie, jakby ktoś pytał). W przypadku tej części – emocje szarpały mną od początku do końca, a niezwykle długa przygoda zachwyciła w każdym calu. Historia, dopracowanie, grafika, udźwiękowienie… Ale bym zagrał już w The Last of Us Part 3! Pewnie będę musiał zaczekać do końca generacji PlayStation 5…

Jedyne seriale, jakie jestem w stanie oglądać

We wczorajszym wpisie pt. Dialogi Guardians of the Galaxy. W końcu zabawna gra! wspominałem o tym, że nie do końca lubię oglądać filmy, ponieważ nudzi mnie patrzenie się w ekran przez tyle czasu, gdy nie mam kontroli nad akcją. Z serialami jest u mnie trochę lepiej, bo, gdy coś trwa 20 minut to idzie wytrzymać. Godzinka – max. A godzinę właśnie mają mniej więcej trwać odcinki serialu The Last of Us tworzonego przez HBO.

Więc na produkcję czekam z niecierpliwością i od czasu do czasu sprawdzam, jak postępują prace. Aktorzy wrzucają do mediów społecznościowych zdjęcia z planu, z których niestety nie jesteśmy w stanie nic wywnioskować, ale za to fani The Last of Us przechadzają się w okolicach planu i nagrywają oraz fotografują wszystko, co zauważą.

Początek nakręcony?

Przeglądając ostatnie zdjęcia z planu, można odnieść wrażenie, że pierwsze sceny zostały już nagrane. Konkretnie – wydaje się, że sam początek serialu, jest gotowy. Sceny korków drogowych tworzących się w momencie początku końca świata, zdają się już być gotowe.

Oprócz tego, już jakiś czas temu fani wypatrzyli atrapę domu, który ekipa filmowa spaliła. Po co im on był? Cóż, fani serii na pewno pamiętają początkowe wydarzenia z gry. Chyba wiadomo, czyj to dom…

https://twitter.com/PortalTLOUBr/status/1422297775006420992?s=20

Zakładając, że plan zdjęciowy przeniósł się do miasta, a początkowe sceny są już gotowe, to „ta” scena zapewne też już jest nagrana. Aktorka grająca postać Sary wystąpi tylko w dwóch pierwszych odcinkach, więc w przypadku tych wydarzeń, raczej nie będzie mowa o zmianie scenariusza serialu w stosunku do gry.

Czytaj też: A Plague Tale: Innocence za darmo do 12 sierpnia

Aktualnie przybywa zdjęć z kanadyjskiego miasta Calgary, które przerabiane jest na potrzeby serialu. Jak wygląda miasto, możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.

Gracze są przekonani, że tym razem szykowane są sceny, które będą rozgrywać się w Bostonie. Architektura miasta, bardzo przypomina właśnie ten rejon. Joel i Ellie prawdopodobnie spotkają w Bostonie Tess, która grana będzie przez Annę Torv.