Rocket Lab z powodzeniem wystrzeliło satelitę wojskową. To ich pierwsza misja

Należąca do Rocket Lab rakieta Electron poleciała w kosmos ze stanowiska znajdującego się w Nowej Zelandii. Na orbicie umieści małą satelitę wojskową o nazwie Monolith.

Celem misji jest przetestowanie wykorzystania małych satelitów w programie Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych. Electron wyniesie satelitę o nazwie Monolith na niską orbitę okołoziemską, aby zademonstrować możliwość zastosowania dużych, przenośnych czujników.

Docelowa lokalizacja Monolitha to niska orbita okołoziemska znajdująca się około 600 km nad Ziemią. Biorąc pod uwagę to, że masa czujnika stanowi pewną część całkowitej masy statku kosmicznego, jego rozmieszczenie mogłoby zmienić właściwości dynamiczne statku. Dlatego badacze sprawdzą przy okazji, czy kontrola wysokości statku kosmicznego może być utrzymana po wprowadzeniu czujnika.

Czytaj też: Ten satelita szpiegowski może „widzieć” nawet przez chmury i ściany budynków

Celem jest umożliwienie wykorzystania tzw. „busów satelitarnych” modeli, na których często opierają się projekty satelitarnych statków kosmicznych. Jest to infrastruktura statku kosmicznego stwarzająca przestrzeń na eksperymenty kosmiczne i inne konieczne w badaniach rzeczy. Satelita będzie również stanowił platformę do testowania możliwości ochrony przestrzeni kosmicznej.

Firmę cieszy fakt, że po ostatnim nieudanym starcie, wszystko poszło bezproblemowo. 15 maja Rocket Lab straciło swoją rakietę i satelitę używane do obserwacji Ziemi. Był to ich drugi nieudany start w ciągu roku. Jak się okazało, głównym powodem był problem z systemem zapłonu silnika drugiego stopnia, który spowodował uszkodzenie sygnałów w komputerze silnika.