Chciał rozjechać ludzi, bo myslał że jest w grze? TVN wskrzesza narrację sprzed lat

Pamiętacie próby wytłumaczenia każdego głupiego i agresywnego zachowania graniem w gry komputerowe? Jeśli myślicie, że te czasy już minęły, to jesteście w błędzie. Narrację sprzed lat przypomniał nam TVN.

Kierowca BMW próbował rozjechać ludzi

Sytuacja z minionego weekendu miała miejsce w miejscowości Radymno na Podkarpaciu. 26-letni kierowca BMW, poruszający się wraz z dwoma pasażerami, próbował umyślnie rozjechać osoby znajdujący się na drodze. Sytuacja wyglądała następująco:

Kierujący pojazdem bym trzeźwy, ale nie wiadomo jeszcze, jakie będą wyniki badania toksykologicznego. Mężczyzna twierdzi, że nie zażywał żadnych niedozwolonych substancji. Nie wiadomo też, jakie ostatecznie zostaną postawione zarzuty, bowiem w ostateczności mogą dotyczyć próby umyślnego usiłowania zabójstwa.

Nie wiadomo co kierowało 26-latkiem, ale swój absurdalny trop wskazały Fakty TVN.

Czytaj też: Uważajcie na nieoficjalne instalatory Windows 11!

Próbował rozjechać ludzi, bo myślał że jest w grze. Trzymajcie mnie!

W dzisiejszym materiale Fakty TVN wykazały się zagrywką propagandową godną mistrzów Wiadomości TVP. Po zaprezentowaniu fragmentów powyższego materiału oraz znanych w tej sprawie faktów, głos zabrali eksperci.

Dr Jerzy Pobocha z Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej podejrzewał, że do całej sytuacji mogła doprowadzić jakaś substancja lub zaburzenia natury psychologicznej. CO wydaje się w tej sytuacji prawdopodobne. Ale kolejny ekspert wytoczył już potężne działa.

Czasami bywają zniekształcenia osobowości, które trochę każą ludziom myśleć, jakby się znajdowali na ekranie gry komputerowej i wówczas nie mają świadomości, że przed sobą jest żywy człowiek, tylko postać z gry.

– powiedział dr Leszek Mellibruda, psycholog społeczny Wyższej Szkoły Handlowej w Radomiu.

Wtórował mu Kuba Bielak z TVN Turbo:

W świecie wirtualnym nie ma odpowiedzialności. Tam jest kilka żyć, jest hejt, który leje się na lewo i prawo, z którym nikt nic nie robi i przerzucany jest obecnie na świat realny i mamy z tym problem.

Problem, drodzy Państwo, mamy z tego typu materiałami. Które po kilkuletniej przerwie powróciły na łamach mediów głównego nurtu i starają się na siłę przyczepić winę za zło tego świata grom komputerowym. Niewykluczone, że wypowiedzi zostały, celowo lub nie, wyrwane z kontekstu. Co nadało im taki, a nie inny wydźwięk.

Również zestawienie ekspertów nie zagrało. O ile psycholog mógł się odnosić do teoretyczne stanu psychicznego i użył niefortunnego porównania, tak przedstawiciel TVN Turbo zrobił nam z kierowcy wprost miłośnika Carmageddonu w realnym życiu. I to już jest wina wyłącznie twórców materiału.

Czytaj też: Test Samsung Neo QLED QN91A. Taki powinien być telewizor dla każdego

Nie wiadomo co było przyczyną niebezpiecznej sytuacji z Podkarpacia. Żaden z „ekspertów” nie miał okazji rozmawiać z zatrzymanym. Nie wiadomo co kierowało 26-latkiem. Nie wiadomo czy był poczytalny, czy zażywał niedozwolone środki. Wiadomo jednak, że wszystkiemu winne są gry komputerowe.

Naprawdę chylę czoła i składam ręce do oklasków w uznaniu pomysłowości twórców materiału, bo fantazja jest naprawdę godna pozazdroszczenia.