Medale olimpijskie ze zużytej elektroniki. Jak powstały zwycięskie krążki?

Igrzyska olimpijskie to szansa na krzewienie różnego rodzaju idei, a ekologia wydaje się w tym przypadku niezwykle ważną kwestią. Japoński komitet organizacyjny już kilka lat temu ogłosił, że medale olimpijskie rozdawane w kraju kwitnącej wiśni będą wykonane z recyklingowanej elektroniki.

Ochotnicy mieli 18 miesięcy na przekazanie zużytych urządzeń, które miały zostać przetworzone i użyte do produkcji krążków wręczanych później czołowym sportowcom. Łącznie udało się zebrać niemal 79 tysięcy ton sprzętu, między innymi w postaci smartfonów, aparatów, laptopów i konsol do gier. Z tych zasobów miało zostać wykonane około 5000 medali olimpijskich oraz paraolimpijskich.

Czytaj też: Nowy rewolucyjny sposób na recykling akumulatorów z pojazdów elektrycznych

Jak poinformowali organizatorzy, już po 14 miesiącach zebrano zakładaną ilość brązu, wynoszącą 2700 kilogramów. Po upływie kolejnych czterech miesięcy udało się natomiast skumulować 32 kg złota, a także 3500 kg srebra. W rozpoczętej w kwietniu 2017 r. akcji początkowo brało udział około 600 gmin, choć ich ostateczna liczba opiewała na nawet 1600.

Medale olimpijskie rozdawane w Japonii składają się w 100% z recyklingowanych materiałów

Tegoroczne igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie będą dzięki temu pierwszymi w historii, w których wszystkie przyznane medale powstały z recyklingowanych materiałów. Pierwsze kroki w tym kierunku poczynili organizatorzy imprezy z 2016 roku. Wtedy to 30% srebra użytego do stworzenia złotych i srebrnych medali pochodziło z materiałów wywodzących się z recyklingu. Jako że kolejne igrzyska mają odbyć się w Paryżu, to możemy się spodziewać, iż tam „tradycja” również będzie kultywowana.