Wielka Brytania chce ograniczyć prędkość na autostradzie w walce ze smogiem

katalizator grafen-tytan, katalizator z grafenu i tytanu, walka ze smogiem, katalizator na smog

Organizacja Highways England, odpowiadająca, jak sama nazwa wskazuje, za autostrady w Wielkiej Brytanii, ma w planach ograniczyć prędkość na autostradzie, aby zadbać o środowisko.

Jak podaje Electrek, ograniczenie ma dotyczyć autostrady M1, która biegnie z północy na południe między Londynem i miastem Leeds, przechodząc m.in. przez miasto Sheffield, gdzie chce się wyeliminować wspomniany problem smogu. Denerwować może nieco fakt, że ograniczenie ma dotyczyć też bezemisyjnych samochodów, a szkoda, bo byłaby to dla niektórych idealna zachęta, aby sięgnąć po BEV.

Czytaj też: Elektryczny motocykl Zero FXE 2022 integruje akumulator dla niższej ceny

Elektryczny samochód Sony, Elektryczny samochód Sony w testach,

Oczywiście nie bez powodu, bo znajdują się tam liczne szkoły i domy, dlatego jeśli prawo zostanie zatwierdzone, prędkość dopuszczalna na M1 w godzinach 7:00-19:00 spadnie z 112 km/h do ponad 96,5 km/h.

Niższa prędkość w imię czystszego środowiska. Czy prędkość na autostradzie wpływa na emisje aż tak bardzo?

Samo w sobie obniżenie dopuszczalnej prędkości bezpośrednio wpłynie na mniejszy poziom zanieczyszczeń powietrza. Już dawno badania naukowe wykazały, że zbyt gwałtowne przyspieszanie i hamowanie prowadzi do nieefektywnej jazdy i większego zużycia paliwa, przez co generuje się jeszcze więcej emisji.

Czytaj też: Rosjanie sprawdzili, czy wskrzeszą zakopany silnik po roku pod ziemią

Ruch drogowy powoduje ponad 64% zanieczyszczeń powietrza na obszarach miejskich, a w 2020 roku „badanie walijskich dróg wykazało, że zmniejszenie limitu prędkości ze 112 do 80 km/h zmniejszyło zanieczyszczenie o 47%”. Spadek do 96,5 km/h w przypadku M1 nie będzie więc aż tak efektowny, ale z pewnością wpłynie na poziom smogu.